Witam serdecznie wszystkich sympatyków biało-zielonych. Oddaję Wam dziś moje wspomnienia, z niespełnionych do końca, ale jakże radosnych i słonecznych lat siedemdziesiątych. To były wspaniałe czasy. Popularność naszej drużyny biła wtedy rekordy i chociaż nie graliśmy w I lidze nikt nie miał wątpliwości, że kibice Lechii to ścisła krajowa czołówka, dla wielu (nie tylko z Gdańska) najlepsi w kraju.

Nie tylko liczni, ale i nadzwyczaj wierni. Życzę Wam z całego serca, żeby ta niepowtarzalna atmosfera powróciła na stadion przy ul. Traugutta.

Pisałem te teksty z pamięci, a ta jak wiadomo jest ułomna. Na pewno, gdybym robił wówczas notatki ów zapis byłby o wiele precyzyjniejszy i pełniejszy. Jednak wszystko, co piszę, jest zgodne z prawdą i starałem się pisać jak najobiektywniej. Za wszelkie niedokładności i braki najmocniej przepraszam.

To nie są teksty dla chuliganów. Jeśli ktoś spodziewa się szczegółowych opisów bójek, ataków na pociągi, wybijania szyb, interwencji MO - rozczaruje się. Chociaż nie do końca, bo pewnych wydarzeń nie sposób pominąć. Chcę w formie opisowej, a nie suchych liczbach, wyrazić wzloty i upadki naszej ukochanej drużyny, ofiarność kibiców i ich problemy, pewne rzeczy nie zawsze miłe, które pamięta coraz mniej osób odwiedzających do dziś nasz stadion, oraz własne spostrzeżenia i refleksje. Życzę miłej lektury, starszych kibiców proszę o uzupełnienia i ewentualne poprawki.

Waldemar "Tangens" Mroczek

Wspomnienia Tangensa

  1. Najdłuższy dzień w roku

    1983.06.22 Finał Pucharu Polski mecz Lechia Gdańsk - Piast Gliwice 2:1

  2. Przerwana Dekada

    Pobratymcy

  3. Przerwana Dekada

    Koniec kwarantanny

  4. Przerwana Dekada

    Klub Kibica

  5. Przerwana Dekada

    Lubelski dreszczowiec

  6. Przerwana Dekada

    Kosmonauci

  7. Przerwana Dekada

    Nie chcemy Polakowa!

Wspomnienia Tangensa wcześniej publikowane na stronach starej wersji Lechia.gda.pl