O godzinie 17:30 Lechia Gdańsk podejmie Raków Częstochowa. Zapraszamy wszystkich na Polsat Plus Arenę!

W poniedziałkowym meczu Lechia Gdańsk zremisowała u siebie 1:1 z Piastem Gliwice, a jedyną bramkę dla Biało-Zielonych zdobył Iwan Żelizko. Teraz podopieczni Johna Carvera podejmą na Polsat Plus Arenie inną drużynę z województwa śląskiego, tym razem Rakowa Częstochowa. Z gorszych wieści, to kłopoty finansowe głównego sponsora Zondacrypto.

- Jesteśmy w dobrej kondycji, sztab dobrze pracuje. Mamy te drobne urazy, ale każdy klub z tym walczy na tym etapie sezonu. Nasi zawodnicy też są w dobrej kondycji mentalnej, jest dobra energia i nie możemy się doczekać meczu - mówił John Carver

- Faktycznie umiemy grać z topowymi rywalami! Nie wiem, czemu tak się dzieje, że akurat z nimi lepiej gramy. Mam nadzieję, że będziemy to kontynuować. Nie powiedziałbym, że jesteśmy w kryzysie. Nie jesteśmy w dołku, nie byliśmy tak źli z Piastem, jak ludzie myślą. Ta liga pokazuje, jak trudno jest wygrywać mecze. Na pięć kolejek przed końcem praktycznie każdy zespół o coś gra, co jest anomalią. Taki jest futbol, że będą ciężkie momenty. Ale nasza pewność siebie nie spada. Musimy skupić się na przyszłości, nie mamy wpływu na przeszłość. Nie zmienimy jej - dodał.

Raków Częstochowa po 29 meczach plasuje się na szóstej lokacie, mając na koncie 43 punkty. Co ciekawe, gdyby Lechia nie miała ujemnych punktów, to obie drużyny miałyby tyle samo oczek. Częstochowianie po słabym starcie rundy wiosennej radzą sobie lepiej, ponieważ od marca nie przegrali meczu i w międzyczasie awansowali do finału Pucharu Polski, gdzie zagrają z Górnikiem Zabrze, a także postawili się w dwumeczu 1/8 finału Ligi Konferencji przeciwko Fiorentinie (wynik 2:4). 

- Mają za sobą świetny moment w Europie, za tydzień mają finał Pucharu Polski. To bardzo dobrze zorganizowany zespół, grają w ściśle określony sposób. Będą na pewno trudnym rywalem, ale chcemy wygrać. Wiem, że sporo kibiców się wybiera na mecz - to dobrze. Też kibice obu klubów są w dobrych relacjach. Nie mogę doczekać się meczu i prosimy Was o wsparcie - powiedział John Carver.

Największą gwiazdą i jednocześnie najlepszym strzelcem Medalików jest Jonatan Braut Brunes, który trafił 14 razy w lidze. W ofensywie wspomagają go Lamine Diaby-Fadiga i Tomasz Pieńko. Kluczowym graczem jest także trzymający środek pola Oskar Repka i ważnym graczem jest Ivi Lopez. Hiszpan po zakończeniu sezonu pożegna się z Częstochową i wróci do ojczyzny, a konkretnie do Realu Zaragoza. W formacji obronnej ważną rolę odgrywają Stratos Svarnas, Bogdan Racovitan, a w odwodzie jest były zawodnik Lechii Paweł Dawidowicz. Bardzo mocno jest też obsadzona pozycja bramkarza, gdzie o miejsce w składzie rywalizują wypożyczony z Aston Villa Oliwier Zych wraz z Kacprem Trelowskim, a górą jest ten pierwszy. Warto podkreślić, że 22-latek zadebiutował w zeszłym roku z Lechią Gdańsk i od tamtej pory miejsca w składzie nie oddał. Taką kadrą dysponuje Łukasz Tomczyk, który objął zespół po odejściu Marka Papszuna do Legii Warszawa. Jego życiorys był trudny i jednocześnie pokazuje dużą determinację – w wieku 12 lat trafił do domu dziecka, co czyni jego drogę dodatkowo inspirującą dla innych. Dla Tomczyka jest to jednocześnie powrót do Rakowa, gdzie wcześniej pracował z zespołami juniorskimi. Bezpośrednio przed objęciem drużyny prowadził Polonię Bytom, z którą najpierw wywalczył awans do I ligi, a następnie z powodzeniem utrzymywał ją w czołówce tabeli.

- Rywale dużo strzelają, dużo też tracą, bazują na fazach przejściowych. Grają zdobywająco, szczególnie gdy piłka pojawi się w okolicach połowy boiska. Potrafią szybko przejść w pole karne i skończyć to, a do tego strzelają dużo bramek po stałych fragmentach gry. Staramy się zabezpieczyć kontratak i pracujemy nad tym, byśmy to my mieli częściej piłkę - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Tomczyk.

Początek meczu o godzinie 17:30.

źródło: własne