Colors: Orange Color

W ostatni weekend maja mają zostać wznowione rozgrywki PKO Ekstraklasy. Lechia wówczas zagra na Stadionie Energa Gdańsk z Arką Gdynia. Niestety, na obiekt nie zostaną wpuszczeni kibice, co - biorąc pod uwagę prestiż spotkania - jest bardzo złą informacją. - Taka jest sytuacja i musimy to zaakceptować. Derby zawsze były, są i będą najważniejszym meczem w sezonie. Tak dla kibiców, jak i dla nas. Każdy by chciał, żeby w takim dniu na trybunach było przynajmniej te 30 tys. kibiców na trybunach, natomiast w tym momencie nie jest to możliwe - mówi Mario Maloca, z którym porozmawialiśmy nie tylko o derbach.

Dodaj komentarz
Czytaj więcej: Mario Maloca: Każdy by chciał 30 tys. kibiców na derbach [ROZMOWA]

Porozmawialiśmy z Rafałem Pietrzakiem m.in. o planie powrotu PKO Ekstraklasy, który w poniedziałek otrzymał premier Mateusz Morawiecki. Co zmienił w jego życiu tzw. "dzień zero", dlaczego absurdalne jest bieganie w maseczkach, o przygodach z policją podczas zakazu biegania po lasach, o testach na obecność koronawirusa oraz o wynikach rozmów rady drużyny z prezesem Adamem Mandziarą w kwestii obniżenia pensji. Zapraszamy.

Dodaj komentarz
Czytaj więcej: Rafał Pietrzak: Test na koronawirusa? Są obawy, ale chyba każdy chce się przebadać

Lada moment święta wielkanocne, w normalnych okolicznościach piłkarze Lechii przygotowywaliby się właśnie do wyjazdowego meczu 30. kolejki PKO Ekstraklasy z Pogonią Szczecin, która kończyłaby rundę zasadniczą. Przez koronawirusa i obostrzenia w naszym kraju jest zupełnie inaczej. Praktycznie wszyscy siedzą w domach, by uniknąć zarażenia się. Paru piłkarzy Lechii zostało nawet pouczonych przez policjantów za bieganie po lesie czy parku. - Tak było w pierwszym dniu po wprowadzeniu tego zakazu. Myślałem, że sobie pobiegam gdzieś z boku, że nikt mnie nie zobaczy, ale nie ma na to szans. Wszystko jest pozamykane i nawet jak chcemy wyjść na spacer, to funkcjonariusze zwrócą uwagę, żeby wrócić do domu. - mówi Michał Nalepa w rozmowie z Lechia.Net.

Dodaj komentarz
Czytaj więcej: Michał Nalepa: Policja wyrzuciła mnie z parku Reagana [ROZMOWA]

W związku z aktualną sytuacją związaną z wprowadzonym stanem zagrożenia epidemicznego, a co za tym idzie zawieszeniem rozgrywek PKO Ekstraklasy piłkarze Lechii nie trenują razem na boisku. Nie oznacza to jednak, że dostali wolne, leżą na kanapie i odpoczywają. Mają do wykonania codzienne ćwiczenia - bieganie oraz siłownia. Porozmawialiśmy z Żarko Udoviciciem, który może mówić o sporym pechu. Dopiero co dostał od lekarza zielone światło do treningów, ale radość okazała się połowiczna. Może uprawiać sport, ale... jednocześnie nie może.

Dodaj komentarz
Czytaj więcej: Żarko Udovicić: Wierzę, że wkrótce wrócimy do normalnego życia

- Myślę, że pobyt w Belgii dał mi dużo. Trener Bernd Hollerbach grał w przeszłości na mojej pozycji w Bundeslidze. Dużo rozmawialiśmy i muszę przyznać, że sporo mnie nauczył. Przykładowo: powiedział mi, że jestem zbyt miły, wszyscy w drużynie mnie lubią, a tak nie może być. Muszę trochę podostrzyć, kopnąć kogoś na treningu, szarpnąć za koszulkę. Gdy już trochę się w tym względzie zmieniłem, to powiedział mi, że to jest właśnie to, czego oczekiwał. Co prawda koledzy potem się śmiali, że jak przyszedłem do zespołu to byłem miły, a teraz jestem taki, że wszystkich kopie (śmiech) - mówi Rafał Pietrzak, który od poniedziałku trenuje z pierwszym zespołem Lechii i liczy, że już wkrótce zadebiutuje w ekipie biało-zielonych w PKO Ekstraklasie.

Dodaj komentarz
Czytaj więcej: "Trener powiedział mi, że jestem zbyt miły i wszyscy mnie lubią, a tak być nie może"

Względem Serba gdański klub też ma zaległości finansowe, ale on nie nosi się z zamiarem składania jakichkolwiek pism do PZPN-u w celach późniejszego rozwiązania kontraktu. - Ciężko pracowałem, żeby być w tym miejscu. Jestem dumny i szczęśliwy, że mogę być piłkarzem Lechii. Są jakieś zaległości finansowe, natomiast schodzą one u mnie na dalszy plan. Myślę tylko o boisku - przekonuje Żarko Udovicić.

Dodaj komentarz
Czytaj więcej: Żarko Udovicić: Są zaległości, ale w moim przypadku finanse schodzą na dalszy plan