Według wczorajszych informacji Maksym Diachuk ma przebywać już w Gdańsku, gdzie finalizowane są szczegóły jego rocznego wypożyczenia. Środkowy obrońca Dynama Kijów od prawie dwóch tygodni był łączony z biało-zielonymi, a jego przyjazd może oznaczać, że transfer jest na ostatniej prostej. W związku z tym postanowiłem przyjrzeć się bliżej sylwetce 21-letniego Ukraińca. Kim jest Maksym Diaczuk i czego można się po nim spodziewać?

Ma 187 centymetrów wzrostu, sporo siły w nogach i równie mocny charakter. Jeszcze niedawno bywał nazywany „ukraińskim Maguire’em”. Urodzony na Zakarpaciu Maksym Diachuk, środkowy obrońca Dynama Kijów, dwa lata temu trafił na listę 100 największych talentów w Europie - Golden Boy 2023(54 miejsce). Po utracie miejsca w składzie Dynama, zamierza udowodnić swoją wartość w Lechii - liczy, że to tu wróci na właściwe tory.

Wychowanek szkoły sportowej w Rachowie i Dynama Kijów - kariera młodzieżowa:

Diachuk urodził się 21 lipca 2003 roku. Pierwsze kroki stawiał w małej szkole sportowej w Rachowie, by szybko zostać dostrzeżonym przez skautów Dynama Kijów. Już w wieku 16 lat zadebiutował w drużynie U-19, w której przez kolejne sezony był regularnym zawodnikiem. W sezonie 2020/21 zagrał w 20 meczach, zdobył 4 bramki i... aż 7 razy oglądał żółty kartonik. Dał się poznać jako obrońca waleczny, fizyczny, ale momentami jeszcze zbyt impulsywny. W rozgrywkach 2021/22 (przerwanych przez rosyjską inwazję) zagrał w 17 spotkaniach, zbierając pochwały za grę głową oraz pewność w defensywie. Jak udało nam się dowiedzieć, swego czasu, z uwagi na sposób poruszania się i sylwetkę, dorobił się łatki „ukraińskiego Maguire’a”- co oddaje zarówno jego profil gry, jak i oczekiwania, jakie zaczęto wobec niego stawiać.

Przeskok do piłki seniorskiej nie był jednak dla niego zbyt kolorowy:

W sezonie 2022/23 Diachuk został wypożyczony do Oleksandrii - klubu z ukraińskiej Premier lihi, gdzie  wystąpił 6 razy i wiosną został ściągnięty z powrotem do Dynama po tym, jak za 29 milionów euro sprzedano Zabarnego do Bournemouth. Trener Mircea Lucescu sięgnął po Diachuka - wciąż młodego, ale z niezłym przygotowaniem fizycznym i dobrą grą głową. Wtedy też pojawiły się jego pierwsze mecze w seniorskiej ekipie Dynama, zagrał 14 razy, ale zderzenie z doświadczonymi napastnikami pokazało, że przejście z młodzieżowego poziomu do dorosłej piłki nie będzie takie proste. Popełniał błędy w ustawieniu, brakowało mu czasem orientacji w polu karnym, kilka jego pomyłek kosztowało zespół punkty. Mimo to nie wypadł z kadry meczowej, grał do końca sezonu i zbierał cenne minuty.

Sezon 2023/24 to już 19 meczów, 1 gol, 4 żółte kartki, wyraźnie stabilniej, choć ciągle bez wyraźnego przełomu. Jego atuty: siła, gra głową, zaangażowanie - były widoczne, ale nie szła za nimi regularność na najwyższym poziomie.

2024/25 - rywalizacja, kontuzja i spadek w hierarchii

Nowy sezon miał być dla niego przełomem, ale... wszystko potoczyło się inaczej. Do kadry Dynama dołączył utalentowany 19-letni Taras Michawko - lewonożny, dynamiczny, z lepszym rozegraniem. Jego pojawienie się przesunęło Denysa Popowa z lewego stopera na prawą stronę, co sprawiło, że Maksym wypadł ze składu. Dodatkowo, Kristian Bilovar, rówieśnik, ale bardziej wszechstronny, również spisywał się solidnie. Diachuk zsunął się na trzeci, a niekiedy nawet czwarty wybór na środku defensywy. Pogłoski o wypożyczeniu do Realu Saragossa zimą 2025 nie znalazły finału, a zawodnik zaczął rozważać inne opcje. Nie ułatwiła mu sprawy kontuzja, w meczu Ligi Mistrzów z Partizanem doznał urazu obojczyka, który wykluczył go z gry na dwa miesiące. Po tym spotkaniu głos zabrał legendarny napastnik Dynama - Maksim Shatskikh, który tak skomentował jego postawę:

„Diaczuk to mężczyzna na własnych zasadach, jeśli trzeba, stanie twarzą w twarz. To prawdziwy wojownik.”

Słowa, które dobrze oddają jego nastawienie. Choć nie zawsze błyszczał formą, nie można mu było odmówić determinacji i waleczności.

Charakterystyka: siła, gra w powietrzu i... przestrzeń do pracy

Diachuk to typowy środkowy obrońca z profilem „klasycznym”: prawonożny, silny fizycznie, bardzo dobrze grający głową. Dobrze czuje się przy stałych fragmentach gry,nie tylko w obronie, ale także pod bramką rywali. Dużym plusem jest jego mentalność i kontakt z trybunami. W Kijowie miał wsparcie fanów i dobry kontakt z ultrasami Dynama. To piłkarz z charakterem, który „nie odpuszcza”. Jednocześnie wciąż jest bardzo młodym zawodnikiem, któremu brakuje doświadczenia. Wierzę jednak, że jeśli swój upór i determinację pokaże na treningach, to pod okiem Johna Carvera ma szansę stać się liderem naszej defensywy.

źródło: Dynamomania.com