Nowy sezon. Nowe nadzieje. Nowe twarze. I stara prawda: PKO BP Ekstraklasa to najbardziej nieprzewidywalna liga świata. A Górnik Zabrze, nasz pierwszy rywal w rozgrywkach 2025/26, doskonale wpisuje się w ten krajobraz pełen znaków zapytania. Do Zabrza latem przyjechał wagon nowych piłkarzy - aż 11 transferów!, a trener Michal Gasparik miał raptem kilka tygodni, by z tego wielojęzycznego, wielonarodowego tygla uformować zespół. To oznacza, że wszelka analiza Górnika na tym etapie przypomina wróżenie z fusów. Ale skoro już siedzimy przy tej kawie… spróbujmy.

Zagadka personalna i taktyczna

Zespół z Górnego Śląska był jednym z najbardziej aktywnych graczy na rynku transferowym. Do drużyny dołączyli m.in. ofensywni pomocnicy Young-jun Goh, Dzięgielewski i Nowak, solidny, dobrze nam znany ligowiec Jarosław Kubicki, defensorzy Pingot i Sacek oraz napastnicy z Grecji, Portugalii i Brazylii.

Trener Gasparik w sparingach najczęściej wystawiał zespół w ustawieniu 1-4-2-3-1, choć nie można wykluczyć, że w trakcie sezonu Górnik będzie również rotować do formacji 1-4-3-3. Na ten moment jednak, opierając się przede wszystkim na tym, co można wyczytać z meczów sparingowych oraz dostępnych informacji o sytuacji w drużynie, można przypuszczać, że przeciwko Lechii wybiegnie skład zbliżony do następującego:

Łubik - Janża, Josema, Janicki, Olkowski - Hellebrand, Kubicki - Lukoszek, Goh, Ismaheel - Tsirigotis

20250815 Górnik przewidywany skład

Znak zapytania można postawić przy obsadzie prawej obrony (Olkowski vs. Kmet/Sacek) oraz na „dziewiątce”, gdzie o miejsce rywalizują Grek Tsirigotis i Norweg Liseth - obaj jeszcze nie znający naszej ligi. Kontuzjowani są Luka Zahović i Gabriel Barbosa - najlepszy strzelec i brazylijski napastnik ściągnięty w tym okienku

Co już wiemy o Górniku?

Z poprzedniego sezonu została Górnikowi doświadczona linia defensywna 

1. Lewa flanka - motor napędowy

Erik Janza to bez dwóch zdań jeden z solidniejszych lewych obrońców ligi. 28 meczów, 10 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej (2 gole, 8 asyst), 165 dośrodkowań - 5,89/mecz  (4. wynik w lidze), 10.72 km pokonane na mecz, średnio 12 sprintów na spotkanie, lubi podłączać się do ofensywy -  jeśli Lechia zostawi mu miejsce - może być niebezpieczny.

2. Środek obrony - doświadczenie i przewidywalność

Janicki i Josema zdecydowanie wybierają bezpieczne rozwiązania w rozegraniu - Janicki ma 1696 podań (celność 91%), Josema 1482 (celność 87%), obaj stawiają na stabilność i precyzję. W defensywie są solidni (Janicki wygrywa 58% pojedynków, Josema 64%), ale ich ograniczona mobilność  może zostać wykorzystana przez szybszych rywali.

3. Środek pola - nowa jakość

Duet Kubicki - Hellebrand w środku pola zapowiada się interesująco i ma zadatki na to by zostać najlepszym duetem defensywnych pomocników w lidze. Były zawodnik Jagiellonii jeśli podtrzyma formę, może być jednym z najważniejszych transferów Górnika - solidny w odbiorze, z dobrą orientacją w przestrzeni, a do tego znający ligę od podszewki. Hellebrand wraca po lekkim urazie, ale jeśli jest zdrowy, daje bardzo wiele zarówno przy rozegraniu jak i w destrukcji - zeszły sezon - drugie miejsce w całej lidze jeśli chodzi o podania (2154) i pierwsze jeśli chodzi o podania celne (2011!), do tego również najlepszy w stawce jeśli chodzi o udane odbiory (55).

4. Ofensywna trójka - kreatywność, ale chaos?

Z przodu zobaczymy najpewniej Young-jun Goha - techniczny, ruchliwy ofensywny pomocnik, który ma być liderem tej nowej ofensywy. Na bokach Ismaheel (szybki, ale nierówny) i Lukoszek (jeśli zdrowy). Problemem Górnika może być brak zgrania, choć Goh dołączył do Górnika dosyć wcześnie, i przepracował cały okres przygotowawczy, to pewnych automatyzmów może jednak jeszcze brakować.

5. Grecki snajper

24-letni Theodoros Tsirigotis to nowy nabytek Górnika, który przychodzi z imponującym dorobkiem - w poprzednim sezonie greckiej drugiej ligi strzelił 21 goli w 25 meczach dla AO Iraklís. To napastnik z instynktem, potrafiący odnaleźć się w polu karnym i skutecznie wykańczać akcje. Latem potwierdził formę - zdobył m.in. dwa gole w sparingu z Arisem Limassol, dlatego wszystko wskazuje na to, że pod nieobecność Luki Zachovicia to on rozpocznie mecz z Lechią w wyjściowym składzie.

Gdzie szukać słabości Górnika?

Zespół z Zabrza wydaje się być jeszcze w fazie budowy. Brakuje im automatyzmów, szczególnie w ofensywie. W defensywie polegają na doświadczeniu, ale mogą mieć problem z szybkim atakiem i pressingiem

Wysoki pressing, może być skuteczny zwłaszcza przeciwko takim graczom jak Olkowski czy Janicki - pod presją popełniają błędy, jeśli Lechia zagra dynamicznie i z odpowiednią kreatywnością, powinna łatwo znajdować przestrzenie między liniami.

Górnik to zespół pełen niewiadomych, ale na pewno z groźnym arsenałem w odwodzie, w tym z doświadczonym i wciąż niebezpiecznym Podolskim, który może pojawić się na boisku w każdej chwili i zmienić przebieg spotkania. Ta nieprzewidywalność jest ich atutem, ale też ryzykiem, bo zespół często bywa niestabilny. My również dysponujemy mocnym środkiem pola, szybkimi skrzydłami i ofensywnym nastawieniem, to powinno być naszą kartą przetargową. Jeśli uda nam się utrzymać stabilność w obronie, mamy realną szansę zdobyć cenne punkty już na inaugurację sezonu.

Czego się spodziewać w niedzielę?

Zaczynamy sezon od meczu, który powinien obfitować w wiele sytuacji bramkowych i dynamiczną grę z obu stron. Kluczowe będzie, czy obrona Lechii wytrzyma presję, a także kto zdobędzie dominację w środku pola. Ten mecz będzie pierwszym testem siły i charakteru obu zespołów - pokazem, kto lepiej przygotował się na nowy sezon.

źródło:  / własne