Już niedługo pożegnamy 2025 rok. Nadeszła pora, by podsumować ostatnie 12 miesięcy w Lechii Gdańsk. W styczniu wszyscy obawialiśmy się o licencję na grę w Ekstraklasie, ale im bliżej było do rozpoczęcia rundy wiosennej, tym pojawiało się więcej promyków nadziei.

W 2025 rok Lechia weszła z zawieszoną licencją na grę w Ekstraklasie. Nie wpłynęło to jednak na plan przygotowań do wiosny Johna Carvera i jego piłkarzy. 3 stycznia Biało-Zieloni rozpoczęli treningi przy T29. Zwracaliśmy wtedy uwagę na to, kto pojawił się na pierwszych zajęciach, a kogo zabrakło.

 

Tego samego dnia pojawiło się oświadczenie Miasta Gdańsk. Władze wyrażały zaniepokojenie z powodu sytuacji Lechii.

Z niepokojem obserwujemy obecną sytuację klubu. Aby decyzja PZPN została cofnięta, Lechia Gdańsk musi uregulować swoje zaległości i ma na to czas do lutego. Jeśli jednak to się nie stanie i klub przestanie grać w rozgrywkach Ekstraklasy, umowa promocyjna z miastem przestanie obowiązywać - czytaliśmy w oświadczeniu.

Sezon ogórkowy, który trwał w trakcie przerwy od Ekstraklasy, sprzyjał powstawaniu najrozmaitszych plotek. W pierwszych dniach stycznia jedna z gdańskich redakcji poinformowała o tym, że Rifet Kapić przestał być kapitanem Lechii. Na szczęście szybko zbadaliśmy sprawę, potwierdzając, że Bośniak wcale nie stracił opaski. Co więcej, dumnie nosi ją do dzisiaj i wciąż jest liderem Biało-Zielonych - zarówno na boisku, jak i poza nim.

Drużynie nie pozostawało nic innego, niż skupić się na przygotowaniach do piłkarskiej wiosny. Chociaż John Carver na początku był zaskoczony zimną aurą panującą w Gdańsku, szybko dostosował się do warunków. Za chwilę zresztą i tak udał się wraz z zespołem do tureckiego Belek, by tam odbyć obóz treningowy. Lechiści udali się nad Bosfor w praktycznie najmocniejszym wówczas składzie.

Cztery tygodnie do rozpoczęcia rozgrywek, czekamy na to - mówił szkoleniowiec.

 

W Trzech Króli miał miejsce głośny ruch TLG. Szeregi zespołu z Biało-Zielonej Rodziny zasilił Patryk Dittmer, który pod koniec 2024 roku pożegnał się z Lechią Gdańsk. Czas miał pokazać, że "Patrol" dołoży swoją cegiełkę w awansie ekipy do V ligi. Do dzisiaj jest związany z drużyną, która obecnie walczy o to, by za rok występować na jeszcze wyższym szczeblu rozgrywkowym.

Warto dodać, że nowym kierownikiem Biało-Zielonych został Łukasz Sikorski.

Styczeń, a raczej jego kawałek, to łabędzi śpiew Serhija Bułetsy w Lechii Gdańsk. Zawodnik pożegnał się z klubem, a na pożegnanie dołożył od siebie kilka gorzkich słów w kierunku Szymona Grabowskiego i Johna Carvera.

Rozmawiałem z trenerem i powiedział, że to nie tylko jego decyzja, ale także klubu. Nie rozumiem tego. Obaj trenerzy mówili mi: „Jesteś bardzo utalentowanym piłkarzem i będziesz grał”. Okazało się, że mi mówili jedno, a za plecami robili drugie. Nie rozumiem więc po co Lechia mnie wypożyczała. Kiedy przychodziłem do klubu, obiecywano, że będę grać - żalił się na łamach portalu Tribuna.com.

Pierwszy miesiąc 2025 roku przyniósł również historyczny moment dla Piotra Rundsztuka. Nasz były redakcyjny kolega przejął tymczasowo obowiązki rzecznika prasowego Lechii Gdańsk, dołączając do listy, na której przed nim widniało tylko 16 naziwsk.

W styczniu ekscytowaliśmy się nie tylko wieściami związanymi z pierwszą drużyną. W futsalu swoich sił próbowały Lechia Ladies. Co prawda Biało-Zielone dostały srogą lekcję w Pucharze Polski od przyszłych mistrzyń naszego kraju, ale przy okazji zebrały cenne doświadczenie.

Nie były to jedyne akcenty Akademii w pierwszym miesiącu tego roku. 25 stycznia do grona jej szkoleniowców dołączył Adam Duda. My z kolei porozmawialiśmy z Maciejem Kostrzewą, który bardzo chwalił sobie udział w tym niezwykłym projekcie.

 

Przygotowując się do rundy wiosennej w Turcji, Lechiści rozegrali trzy sparingi. Pokazali wówczas dobrą dyspozycję, która miała towarzyszyć drużynie przez prawie całą wiosnę, wygrywając wszystkie z nich.

Wyniki Lechii na styczniowym obozie w Belek:

  • Lechia Gdańsk - OFK Beograd 4:2 (Gole: Tomasz Neugebauer, 2 x Bohadan Wjunnyk, Tomas Bobcek),
  • Lechia Gdańsk - Polissia Żytomierz 1:0 (Gol: Tomas Bobcek),
  • Lechia Gdańsk - MFK Karwina 4:3 (Gole: Maksym Chłań, Bujar Pllana, 2 x Tomas Bobcek).

Niestety wiadomo było, że zmagania w Ekstraklasie byli zmuszeni rozpocząć bez Rifeta Kapicia i Iwana Żelizki. Pisaliśmy wtedy o bólu głowy Johna Carvera. Jak się jednak okazało później, Anglik poradził sobie z tym problemem. Dobrą informacją było z kolei zgłoszenie Michała Głogowskiego do rozgrywek.

Było to możliwe dzięki temu, że w samej końcówce stycznia Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN odwiesiła licencję Lechii na grę w Ekstraklasie. Stało się to dokładnie 30 stycznia - na dwa dni przed planowanym meczem z Motorem Lublin. Klub spełnił warunki i mógł wywalczyć utrzymanie w elicie na boisku. Bez tej decyzji nie byłoby pięknej historii, jaką napisali Lechiści w 2025 roku.

źródło: własne