Ostatni miesiąc 2025 roku zapamiętamy przede wszystkim z powodu świetnego meczu ligowego z Górnikiem Zabrze. Grudzień nie obfitował w sportowe emocje, ale kibice Lechii Gdańsk spędzili go w dobrych nastrojach, bo udało się wyjść ze strefy spadkowej Ekstraklasy. Nie musieli też zastanawiać się, co chcieliby dostać pod choinkę, bo ukazał się album "Najlepszy Klub na Świecie".
Pierwszym akcentem ostatniego miesiąca tego roku była konfrontacja z zabrzanami w Pucharze Polski. John Carver zdecydował się na rotacje, co było wodą na młyn dla drużyny ze Śląska. Lechiści ulegli gościom 1:3. Honorową bramkę dla Biało-Zielonych zdobył Dawid Kurminowski.
Cieszę się, że już w piątek mamy okazję do rewanżu - odgrażał się Kacper Sezonienko po bolesnej porażce. Zanim jednak rzeczony rewanż nastąpił, miało miejsce ważne wydarzenie poza boiskiem. Światło dzienne ujrzał bowiem album pt. "Najlepszy Klub na Świecie", którego współautorem jest założyciel naszej redakcji - Dariusz Boczek.
- Mi osobiście serce rośnie, bo przez lata angażowałem się w odtwarzanie historii, ale dotychczas robiłem to w internecie - mówił wzruszony 3 grudnia na specjalnym wydarzeniu z udziałem wielu twarzy, które nieodłącznie kojarzą się z Lechią.
Na prezentacji albumu obecni byli John Carver, Rifet Kapić, Miłosz Kałahur i Kacper Sezonienko. Dwa dni później cieszyli się po efektownej wygranej nad Górnikiem. Lider Ekstraklasy dostał od Biało-Zielonych aż pięć goli w ramach mikołajkowego. Dwa razy do siatki trafiał Kacper, podobnie zresztą jak Tomas Bobcek. Swoją bramkę zdobył też Bohdan Wjunnyk. Wygrana 5:2 bez zawieszonego Iwana Żelizki robiła wrażenie, ale przede wszystkim sprawiła, że Biało-Zieloni rozpoczną wiosnę poza strefą spadkową Ekstraklasy.
Szczególną uwagę przyciągnęła wspaniała oprawa, którą przygotowali na ligowy mecz kibice. Były nawiązania do rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, a nie zabrakło również efektownych popisów pirotechnicznych. Niestety Komisja Ligi nie podziela naszych zachwytów i ukarała fanów z Gdańska zakazem wyjazdowym na starcia z Motorem Lublin i Arką Gdynia.
Warto w tym momencie poświęcić chwilę uwagi wyczynom Tomasa Bobcka. Potężny Słowak zdobył aż 14 goli w trwającym sezonie (13 w lidze i jeden w Pucharze Polski). Awansował do czołowej dziesiątki strzelców Lechii w Ekstraklasie i został wybrany MVP rundy jesiennej. Nie ukrywamy, że supersnajpera będzie nam bardzo brakowało, gdy już ruszy w świat, by walczyć o zdobycie Złotej Piłki.
Tak strzela napastnik w formie! 😎 Tomas Bobcek daje prowadzenie Lechii! 💪 📺 Oglądaj: https://t.co/Khg2yEWhJW pic.twitter.com/NN9haJ8lmn
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) December 5, 2025
Grudzień to również czas podsumowań. Postanowiliśmy więc przedstawić, jak spisywały się zespoły Akademii Lechii w rundzie jesiennej bieżącej kampanii. Swoje momenty miała każda drużyna.
Sporo działo się w kontekście historycznym. 17 grudnia informowaliśmy o remoncie kultowych tablic z napisem "Lechia" na stadionie przy T29. Trzy dni później miało z kolei miejsce odsłonięcie pamiątkowej tablicy poświęconej Wojciechowi Łazarkowi na bloku przy ulicy Orłowskiej 7 w dzielnicy Żabianka.
Przed Wigilią Bożego Narodzenia jak co roku był czas na życzenia. Można było w nich wyczuć spory optymizm i wiarę w to, że nadchodzące 12 miesięcy będzie jeszcze lepsze dla Biało-Zielonej Rodziny.
W Wigilię nasza redakcja świętowała 22. urodziny. Dziękowaliśmy Wam wówczas (i niezmiennie dziękujemy!) za to, że od lat wspieracie nas nie tylko ciepłymi słowami.
Grudzień to także ostatni miesiąc przed otwarciem zimowego okienka transferowego. Zaczęły więc pojawiać się doniesienia o potencjalnych wzmocnieniach i odejściach. Mówiło się o pożegnaniu z Eliasem Olssonem czy piłkarzem-widmo - Kyryłem Paszko, ale również o tym, że do Gdańska może zawitać Jakub Goliński z Chojniczanki Chojnice.
Ciepłe słowa o Lechii doszły do Gdańska ze studia Tomasz Ćwiąkały. - W Lechii Gdańsk jest piekielny potencjał. Czasem się śmieję, że do Lechii jesteś w stanie ściągnąć każdego piłkarza na świecie. Syn mnie pytał, czy ściągnąłbym tam Sergio Ramosa. Sergio aktualnie jest w Meksyku, ale gdyby pojawił się tu latem, to nie widziałby wielu minusów. Gdyby w Lechii były normalne finanse - nie mówię, że aż takie jak w Widzewie - i normalna struktura, to... Stadion ładniejszy niż Narodowy, najładniejszy w Polsce, baza kibicowska, którą można rozbudzić przy wyniku. Myślę, że w Gdańsku można byłoby zrobić coś wow - przyznał Maciej Makuszewski, który zaznaczył, że mógłby pracować w klubie jako dyrektor sportowy.
I tak oto grudzień z każdą godziną zbliża się do końca. Życzymy Wam całą redakcją szczęśliwego Nowego Roku i tego, byśmy jak najczęściej mogli świętować sukcesy Biało-Zielonych. A już 1 stycznia widzimy się na noworocznym meczu Oldbojów Lechii na Politechnice!
źródło: własne