Kwiecień dla Lechii Gdańsk można uznać za udany miesiąc. Biało-Zieloni w bardzo emocjonującym stylu wygrali arcyważne spotkanie ze Stalą Mielec, a także pokonali Piasta Gliwice i opuścili strefę spadkową. W tym okresie utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie można było uznać za realne.
1 kwietnia Camilo Mena wypadł do końca sezonu, ponieważ... upomniało się o niego wojsko i Lechia straciła kluczowego zawodnika w takim momencie. Na szczęście tego dnia był Prima Aprilis i ta informacja była żartem.
Natomiast primaaprilisowym żartem nie było znalezienie się Bujara Pllany w jedenastce kolejki. Kosowianin miał duży udział w niespodziewanej wygranej z Jagiellonią Białystok!
4 kwietnia Lechia Gdańsk zagrała na wyjeździe z Widzewem Łódź i ten miesiąc ponownie rozpoczęła od spotkania w delegacji. Podopieczni Johna Carvera nie mogli zaliczyć meczu w Łodzi do udanych, bowiem przegrali 0:2 i przegrana ta skutkowała powrotem Lechii do strefy spadkowej. Jedynym pozytywem był powrót Iwana Żelizki po 2,5 miesięcznej przerwie.
Po spotkaniu z Widzewem nadszedł czas na analizy. Przeanalizowaliśmy ostatnie spotkania Biało-Zielonych i ich szanse na wygraną, a także sytuację kontraktową piłkarzy. 7 kwietnia piłkarki Lechii zainaugurowały rundę wiosenną, przegrywając u siebie z Chemikiem Bydgoszcz aż 3:7.
11 kwietnia, na naszym kanale YouTube odbyła się premiera filmu Biało-Zielone. To opowieść o żeńskiej drużynie Lechii Gdańsk - grupie zawodniczek, które łączy nie tylko pasja do gry w piłkę nożną.
14 kwietnia Lechia Gdańsk spłaciła drugą ratę za Tomasza Wójtowicza. Tego samego dnia Biało-Zielonych czekało arcyważne spotkanie ze Stalą Mielec, którą podejmowali u siebie. Pierwsze 45 minut w wykonaniu gdańszczan było bardzo słabe, bowiem do przerwy przegrywali 0:2. Podopieczni Johna Carvera złapali kontakt w 72. minucie po golu Tomasa Bobcka. Zanosiło się na to, że spotkanie zakończy się porażką Lechii i prawdopodobnym spadkiem, jednak w 90. minucie Bobcek dołożył drugie trafienie. Trzy minuty później zwycięską bramkę zdobył Tomasz Neugebauer i wprowadził całą Polsat Plus Arenę w ekstazę. Tym samym Biało-Zieloni opuścili strefę spadkową i jak się okazało, to spotkanie dla nich było przełomowe. Dzień po tym spotkaniu Tomas Bobcek zasłużenie znalazł się w jedenastce kolejki, a 50. mecz dla Lechii zagrał Miłosz Kałahur.
19 kwietnia obchodziliśmy Święta Wielkanocne, a w międzyczasie napisaliśmy tekst o meczach Lechii Gdańsk w Lany Poniedziałek. Powstały także teksty z okazji 80-lecia Lechii.
W tegoroczny Lany Poniedziałek Lechia Gdańsk rozgrywała kolejny mecz, tym razem w Warszawie z tamtejszą Legią. Gdańszczanie po pół godzinie gry objęli prowadzenie za sprawą Rifeta Kapicia, który zdobył ładną bramkę z rzutu wolnego. Jednak tuż przed przerwą gospodarze wyrównali stan meczu i po pierwszej połowie było 1:1. Wydawało się, że spotkanie zakończy się 1:1 i Biało-Zieloni wywiozą z Łazienkowskiej przynajmniej jeden punkt, ale plany w końcówce pokrzyżował im Jan Ziółkowski, strzelając gola głową. Niestety dla Lechii nie był to przyjemny Lany Poniedziałek. Dla Maksyma Chłania i Camilo Meny był to 50. mecz w barwach Lechii.
22 kwietnia przeprowadziliśmy wywiad z Pawłem Wolańskim.
Cztery dni później John Carver oraz jego podopieczni mieli szansę na odkupienie win za porażkę w Warszawie i w bardzo dobrym stylu ją wykorzystali. Lechia Gdańsk wygrała zasłużenie z Piastem Gliwice 3:1 po trafieniach Tomasa Bobcka, Bogdana Wjunnyka i Antona Tsarenko. Po raz 50. w Biało-Zielonych barwach zagrał Iwan Żelizko. Niestety w tym spotkaniu kontuzji doznał Tomas Bobcek. Wracając do dobrych wieści, to w najlepszej jedenastce serii ponownie ujrzeliśmy piłkarzy Lechii, a mianowicie Szymona Weiraucha i Maksyma Chłania.
29 kwietnia nadeszły gorsze wieści. Komisja Licencyjna PZPN postanowiła nie przyznać klubowi Lechia Gdańsk. Przeprowadziliśmy wywiad z Piotrem Borawskim.
30 kwietnia ponownie nadeszły wyróżnienia dla piłkarzy z Gdańska.Tomas Bobcek znalazł się w gronie 10 zawodników, którzy powalczą o tytuł Piłkarza Kwietnia, a trafienie Rifeta Kapicia zostało nominowane do tytułu najładniejszego gola kwietnia!
źródło: własne













































































































































































































































