Pawlak z wieprzkiem szuwaksem wysmarowanym na sznurku...czyli prawda mediów vs prawda dziejów. 

Na łamach portalu weszlo.com pojawił się artykuł ze zdjęciem przedstawiającym trenera Lechii Gdańsk, Tomasza Kafarskiego trzymającego w rękach świnkę - skarbonkę owiniętą w barwy Arki z widniejącym na nich herbem gdyńskiego klubu. O... la Boga! Arka protestuje i pisze listy do Komisji Ligii, a media opisują swoją wersję prawdy. Zaprawdę, zaczęła się Wielka Poderbowa Trójmiejska Afera Wieprzkowa...

Wszelkiego rodzaju portale informacyjne opisywały ten incydent, jednak niektóre - bardziej  "niezależne" - z wielkim zapałem poświęcały się dziełu tworzenia zamiast dziełu relacjonowania, zapominając o tym, że "chyba" mijają się z prawdą.

I tak Pan Maciej Czarniak na przykład, redaktor mmtrojmiasto.pl w swoim "artykule" pod tytułem "Arka Gdynia: Kwestię zachowania trenera Kafarskiego skierujemy do Komisji Ligi. Lechia odpowiada"  napisał: "[...] Zdjęcie do którego [Kafarski- przyp.red.] pozował ze... świnią w barwach gdyńskiego klubu [...]". Śmiać się chce, choć niektórym może nie być do śmiechu...

Cóż, albo Pan redaktor Czarniak nie jest zbyt spostrzegawczy, albo niezbyt rozgarnięty, albo woli tworzyć, niżeli zdawać relacje, albo... jest nieobiektywny (ponieważ kibicuje Arce?). Jak to możliwe, iż nie zauważył on, lub nie chciał tego zauważyć, że Pan Tomasz Kafarski trzyma w rękach skarbonkę? Całą sprawę przedstawił tak, że gdybym nie widział tego zdjęcia pomyślałbym, iż trener Lechii niczym Pawlak z filmu "Sami swoi" prowadzał się po obiekcie należącym do Klubu Sportowego Lechia Gdańsk z wieprzkiem na sznurku...

Cóż, teraz mnie się nasunęło na myśl coś takiego, że może Pan Redaktor nie pofatygował się zajrzeć do źródła, czyli artykulu na portalu Weszło, a swój "wydrukował" szybko bo: a) ktoś mu kazał, b) płacą mu akordowo od ilości artykułów, c) sam wpadł na ten pomysł, bo fajnie oczernić Lechistę, d) wszystkie powyżej...

Aby było weselej, fotografia przedstawiająca trenera Lechii "ze świnią" jak to opisał Pan Czarniak, zeszła z Weszło tak szybko jak tam weszła, gdyż okazało się iż portal weszlo.com złamał wszelkiego rodzaju prawa autorskie zamieszczając obiekt graficzny wykonany przez kogoś innego i zamieścił go na swoich łamach bez jego zgody... Teraz już nic tam nie ma - wystarczy zajrzeć TUTAJ (a propos Panie Czarniak pisze się "tutaj", a nie "tu"). (podpowiem jednak, że w Googlach jest taka fajna opcja "cache:" :) można sprawdzić...).

A tak trochę poważniej, to mam taki apel do MZKS Arka Gdynia - do zarządu, trenerów, zawodników i kibiców:

Lechiści się nie odwołują do żadnej komisji gdy słyszą, że zawodnicy Arki przed derbami jedli steki w kształcie herbu klubu z Traugutta, gdy widzą na stronie Arki Gdynia na facebooku fotkę przedstawiającą biało-zielony pisuar (TUTAJ), pod którą podpisał się Filip Burkhardt: "miałem tę przyjemność"...

Arka Gdynia na Facebook

W związku z powyższym trudno nie zgodzić się ze słowami Rzecznika Prasowego Lechii Gdańsk - Błażeja Słowikowskiego, który oświadczył: "Klub z Gdyni jest ostatnim, który ma mandat do pouczania innych w zakresie moralności i etyki".

Więc sam Was proszę, zachowajcie odrobinę godności, abyśmy my, jako Wasi oponenci mogli darzyć Was minimum szacunku. Ogarnijcie się, bo właśnie dzięki takim detalom jak ta fotka ze świnką czy steki w kształcie herbu Lechii, Wielkie Derby Trójmiasta mają swój specyficzny smaczek. Nie musimy się kochać, ale szanować tak, bo gdy traci się szacunek do przeciwnika - zatraca go się w stosunku do samego siebie...


I jeszcze jedno: WARA OD KAFARA!!!


Źródło: SpoKoBlog Kibica / mmtrojmiasto.pl / weszlo.com / facebook.com / kadr z filmu "Sami swoi"