Już w sobotę 30 maja mecz w ramach 35. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, w którym Lechia zmierzy się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Tradycyjnie przed spotkaniem wypowiedział się trener Jerzy Brzęczek.

 

- Kluczowe mecze to my mamy od lutego i tak będzie już do 7 czerwca. Nie ma już teraz czasu na błędy, to jest jasne. Na pewno te trzy ostatnie spotkania będą dla nas bardzo trudne i - patrząc na układ tabeli - bardzo ważne. Jadąc do Wrocławia, mamy świadomość jak ważny jest to mecz. Musimy zrobić wszystko, by wrócić do Gdańska z conajmniej jednym punktem. 

 

W 28. kolejce Lechia nie grała we Wrocławiu najgorzej, ale mecz zakończył się wysoką wygraną Śląska, 3-0.

 

- Na pewno teraz jest trochę inna sytuacja. Wtedy mieliśmy problem z dwoma bocznymi obrońcami. Do tego Gerson był po chorobie i nie wyglądało to tak, jak oczekiwaliśmy. Teraz mamy problem z lewą stroną z powodu kontuzji i kartki. Myślę jednak, że po ostatnim meczu z Lechem Poznań możemy być dumni z tego, jak zagraliśmy, szczególnie w drugiej połowie. Mamy respekt do Śląska, ale będziemy chcieli grać swoje.

 

Kto na lewej obronie?

 

- Cały czas się zastanawiamy. Musimy też patrzeć na zawodników, którzy potrafią dobrze operować lewą nogą. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, ale będziemy się przyglądać piłkarzom dziś i jutro. Myślę, że w piątek zdecydujemy.

 

Historia spotkań ze Śląskiem

 

We Wrocławiu nie zagra też Sebastian Mila, który w meczu z Lechem zobaczył czwartą żółtą kartkę w sezonie.

 

- Tutaj jest kilka wariantów. Myślę, że nie będziemy mieć większych problemów. Mamy kilku zawodników o dużych umiejętnościach, mogących grać na "dziesiątce".

 

Gra dwójką napastników.

 

- Na pewno mamy takie warianty i możliwości, gdzie możemy zagrać troszeczkę innym systemem, niż dotychczas. Te decyzje podejmiemy jednak w ostatniej chwili.

 

Praktycznie wszyscy zdrowi. 

 

- Na tę chwilę praktycznie wszyscy są gotowi do gry. Stojan Vranjes przed meczem z Lechem miał gorączkę. Całe szczęście, że jakoś mu to przeszło i udało mu się zagrać w niedzielę. Teraz dostał on dwa dni więcej odpoczynku, by szybciej się zregenerować. Wszyscy pozostali są dyspozycji.

 

Przygotował: Tomasz Galiński

Obserwuj autora na Twitterze