lechia

Przed dzisiejszym spotkaniem rozmawialiśmy z estońskim bramkarzem zespołu z Krakowa – z Sergejem Pareiko. Zapraszamy do lektury.

L.N: Gratuluję powołania do reprezentacji. Jaka Twoim zdaniem jest różnica pomiędzy futbolem polskim i estońskim?
S.P: Z estońską piłką nożną dzisiaj jest duży problem, nie mamy wielkich stadionów, niewiele osób w moim kraju interesuje się futbolem i myślę że to największa różnica między tymi dwoma krajami. Jeżeli zaś chodzi o poziom, to polski jest o dużo lepszy a niżeli w moim kraju.

L.N: Teraz wszyscy wiedzą że jesteś bardzo dobrym bramkarzem, ale na początku czy obawiałeś się presji ze strony kibicow?
S.P: Nie. Wykonywałem swoja pracę zawsze najlepiej jak umiem. Trudno mi określić jakim jestem bramkarzem.

L.N: Czy estończycy znają jakichś polskich zawodników lub kluby?
S.P: Myslę że tak. Dla mnie to Jerzy Dudek. On gra na bardzo wysokim poziomie i zdobył wiele pucharów. Co do klubów to w Estonii wszyscy znają Wisłę Kraków, bo grała z Levadią Tallin, poza tym myślę że chyba Legię Warszawa i może Lecha Poznań.

Tu podaj tekst alternatywny

L.N: Abdou Razack Traore, pomocnik Lechii jest w bardzo dobrej formie i strzelił dla tego klubu najwięcej bramek. Czy się go obawiasz?
S.P: Nie. Szanujemy Lechię i jej zawodników, ale nikogo się nie boimy. Staramy się grać własny futbol i w zależności od tego, kto w danej chwili będzie lepszy, ten wygra.

L.N: Co myślisz o kwalifikacjach Estonii do Euro 2012 i o szansach zagrania na turnieju?
S.P: Gramy z meczu na mecz, nie wybiegamy za daleko w przyszłość. Czekają nas trudne mecze z Włochami i Wyspami Owczymi. Myslę że będę w stanie powiedzieć na co nas stać gdy rozegramy te mecze z korzystnym wynikiem.

L.N: Dziękuję za wywiad.

Wywiad przeprowadził Piotr Chistowski (LN).