Przed zbliżającym się meczem z Lechem na parę pytań dla naszego serwisu zgodził się odpowiedzieć Adam Duda.

 Przegraliście z Wisłą. Gra nie zachwyca. Co chwilę zrzucana jest na was fala krytyki. Co chcecie pokazać w meczu z Lechem?

To prawda że z Krakowa nie udało się wywieźć żadnych punktów i wiadomo że jeżeli nie ma wyników i bramek to drużyna będzie krytykowana. Do tej pory udało mi się zagrać około 10 minut we wszystkich meczach i ciężko mi się wypowiadać na temat ostatnich spotkań. Byłem na ławce, oglądałem z boku, raz wystąpiłem i uważam że w dosyć za przeproszeniem frajerski sposób straciliśmy ważne punkty u siebie z Piastem po dwóch naszych prostych błędach i wydaję mi się że druga połowa meczu z Wisłą Kraków pokazała że potrafimy grać w piłkę tylko potrzeba dorzucić jeszcze skuteczność i trochę szczęścia. W meczu z Lechem myślę że nie ma nic do pokazania, ten mecz trzeba po prostu wygrać !

Gracie z zespołem zaliczanym do faworytów w tych rozgrywkach. Natomiast Lechii nie można rozgryźć. Stać ich na wysokie lokaty, grają na utrzymanie w lidze, ale liczą na?

- Lech personalnie to bardzo mocna drużyna, lecz nie raz życie pokazało że Polska Ekstraklasa jest bardzo wyrównana i tutaj każdy może wygrać z każdym. Myślę że obecnie między pierwszą w tabeli drużyną Widzewa a zajmującą ostatnią pozycję drużyną Bełchatowa nie ma dużej różnicy oprócz punktów, dlatego nie wskazywałbym faworyta w tym spotkaniu. Nie chciałbym się wypowiadać na temat miejsc w tabeli na koniec sezonu, jesteśmy profesjonalistami i zawodowcami, w każdym meczu wychodzimy aby wygrać i zdobyć 3 pkt. Miejsce Lechii na pewno jest bardzo wysoko i każdy z nas ma tego świadomość że stać nas na zajmowanie czołowych lokat w lidze. Myślę że jak będzie dopisywało szczęście to sprawimy kibicom miłą niespodziankę na koniec sezonu

 

Rywalizacja z Rasiakiem wydaje się być tylko w teorii. Trener Kaczmarek mimo słabej gry Grzegorza i tak go wystawia. Czujesz się pomijany w planach?

Nie chciałbym tutaj wypowiadać się za dużo w tej kwestii, Grzesiek to dobry zawodnik od którego wiele się uczę, długo grał w Anglii i nastrzelał sporo bramek na zapleczu najlepszej ligi na świecie. Udziela mi wskazówek podczas treningu i bardzo dużo rozmawiamy w szatni. Napastnik to taka pozycja która jest rozliczna z bramek, na pewno życzę Grześkowi żeby jak najszybciej się przełamał a wtedy powinno być lepiej. Jeżeli chodzi o moją osobę to każdego dnia ciężko nad sobą pracuję i robię dużo żeby przekonać do siebie trenera. Zaczynając okres przygotowawczy udało mi się strzelić parę bramek w sparingach gdzie miałem mnóstwo sytuacji i mogłoby ich być znacznie więcej, chociaż szczerze mówiąc te wszystkie bramki najchętniej zamieniłbym na jedną bramkę najlepiej zwycięską w ekstraklasie. Następnie przyszły mecze w młodej ekstraklasie i drużynie rezerw, udało mi się nawet zdobyć 2 bramki i zaliczyć 4 asysty. Dostałem 10 minutową szansę i zaliczyłem jeden strzał głową. Na pewno nie czuję żadnego żalu czy złości do trenera chociaż ambicja sportowa nie pozwala mi czuć się spokojnie i komfortowo, dlatego zrobię wszystko żeby jeszcze skuteczniej przekonać do siebie trenera i sam być przygotowany na swoją szansę w najbliższych meczach, żeby móc ją jak najlepiej wykorzystać.

Co możecie obiecać kibicom przed zbliżającym się meczem?

Według mnie każdy z nas ma świadomość że stać nas na zwycięstwo i myślę że byłoby bardzo miło nam, kibicom i wszystkim osobom związanych z Lechią jakbyśmy mogli odwdzięczyć się zwycięstwem w meczu z Lechem za te ostatnie nie powodzenia w meczach w Gdańsku.

Dzięki za poświęcony czas.

Wywiad przeprowadził Piotr Chistowski - Lechia.net