Lechia Gdańsk przegrała 0:3 z Koroną Kielce, choć wynik nie do końca odzwierciedla to, co działo się na boisku. Lechia miała bowiem swoje szanse. Oto nasze oceny.
- Oczywiście zawsze jest łatwo patrzeć w negatywnym kontekście, dlaczego straciliśmy te bramki. Myślę, że na tyle mnie poznaliście, że wiecie, że mam analityczny umysł i jak tylko usiądę, to dokładnie przeanalizuję te bramki. Mogę powiedzieć to, że mamy innych ludzi na tych pozycjach, a popełniamy te same błędy - mówił John Carver po meczu w Kielcach. Anglik nie miał powodów do zadowolenia, bo Lechia popełniła błędy defensywne.
Na pewno w Kielcach były dwa problemy: brak skuteczności i błędy defensywne. Oto nasze oceny dla piłkarzy Lechii.
Alex Paulsen - 5
Bramkarz puścił trzy bramki, ale przy żadnej nie mógł zrobić nic więcej. Obronił cztery strzały (według oficjalnych statystyk Ekstraklasy), więc pewnie gdyby nie on wynik mógłby być wyższy. Nie wyróżnił się jednak niczym wyjątkowym, w związku z czym zostawiamy notę wyjściową.
Bartłomiej Kłudka - 4
Najlepszy defensor w sobotę, choć koledzy nie postawili mu poprzeczki zbyt wysoko. Bartek jednak też nie zagrał dobrego meczu. To po jego wrzucie z autu Korona otrzymała rzut rożny, po którym padł gol na 0:2. Powinien lepiej to rozegrać. Obniżamy mu za notę z wyjściowej o jeden stopień.
Maksym Diaczuk - 3
Mocno zagubiony na boisku. Nie daje pewności na boisku. To on zagrał źle piłkę w kierunku własnego pola karnego w akcji, kiedy Kałahur obejrzał czerwoną kartkę. Z kolei przy golu na 0:1 był w pobliżu Długosza, ale nie zdołał wygrać pojedynku.

Matej Rodin - 4
Nieco lepiej od Diaczuka, ale też nie ustrzegł się błędów. Niech świadczy o tym fakt, że Lechia straciła trzy gole. Nie uratował Lechii przed stratą żadnej z nich.
Miłosz Kałahur - 1
Niepewny występ Miłosza, a jego kwintesencją była czerwona kartka w samej końcówce meczu. Faulował taktycznie, przy wyjściu rywala sam na sam i to musiało się skończyć wykluczeniem. Przy pierwszym golu pozwolił na wrzutkę.
Camilo Mena - 4
Camilo w tym meczu był cieniem własnego siebie. Oczywiście sporo biegał, szarpał i wyprowadzał ataki, ale nie przełożyło się to na konkrety. W jednej akcji zabrakło mu trochę szczęścia - trafił w słupek. Zanotował dużo strat. Pewnie zostawilibyśmy mu notę wyjściową, gdyby nie głupio złapana żółta kartka, która eliminuje go z gry w kolejnym meczu.
Tomasz Neugebauer - 3
Nie miał łatwego zadania, bo wskoczył do składu za kontuzjowanego Iwana Żelizko. Miał uporządkować środek pola, a można było odnieść wrażenie, że panuje tam chaos. Tomek mógł rozpocząć mecz z golem - w 3. minucie oddał mocny strzał, ale w słupek. Przy pierwszym golu dla Korony Długosz mu nieco "uciekł", przy trzecim Tomek tylko patrzał jak Remacle ładuje piłkę do siatki.

Rifet Kapić - 4
Nieco lepiej niż Tomek, ale też ma swoje za uszami. Przy golu na 0:2 nie krył Długosza w polu karnym przy rzucie rożnym. Oprócz tego sporo niedokładności w jego zagraniach. Mógł mieć jednak asystę, ale Kurminowski zmarnował jego wrzutkę. Czekamy na więcej w wykonaniu "Rikiego".
Bohdan Wjunnyk - 3
Zagrał słabo i nie dziwi nas to, że trener zmienił go już w przerwie. To nie był ewidentnie jego dzień.
Tomas Bobcek - 2
Tomas gra słabo i nie strzelił gola już od 1,5 miesiąca. Po znakomitym starcie rozgrywek teraz przyszedł mini-kryzys strzelecki. W Kielcach Tomas miał swoje szanse, ale ich nie wykorzystał. W meczu z Koroną były co najmniej dwie sytuacje, w których powinien się lepiej zachować.
Dawid Kurminowski - 2
Podobnie jak Tomas zagrał słabo i nie wykorzystał swoich szans. Na domiar złego źle zachował się w akcji bramkowej na 0:1 - stracił przed własnym polem karnym.
- Mogłem wybić tę piłkę. Popełniłem błąd i z tego wzięła się bramka. Miałem sytuację bramkową i z mojej perspektywy wyglądało to też tak, że obrońca też wyskoczył i też nie widziałem piłki - mówił nam po meczu "Kurmin".
Rezerwowi:
Aleksandar Cirković - 4
Po jego wejściu w 45. minucie na lewej stronie działo się więcej niż wtedy gdy grał Wjunnyk, ale i tak nie odmienił gry. Generalnie patrząc jednak na tego zawodnika widać, że ma potencjał.
Mohamed Awad Allah - 3
Wszedł w 64. minucie, ale nic wielkiego nie pokazał.
Elias Olsson, Bartosz Szczepankiewicz, Kacper Sezonienko - bez oceny
Grali zbyt krótko, aby oceniać. Olsson wszedł już po czerwonej kartce dla Kałahura i też nie był zbyt pewny w defensywie.
źródło: własne