Lechia Gdańsk wygrała 2:1 z Piastem w Gliwicach. Absolutnym bohaterem Biało-Zielonych został Tomas Bobcek, który zdobył bramkę w doliczonym czasie gry. Słowak się przełamał i był bohaterem drużyny. Oto nasze pomeczowe oceny!

Lechia Gdańsk wygrała z Piastem, choć jeszcze w 90. minucie remisowała 1:1. Przed przerwą przepięknego gola bezpośrednio z rzutu wolnego zdobył Iwan Żelizko. W doliczonym czasie gry Lechia wyprowadziła decydujący cios i wygrała 2:1 po trafieniu Tomasa Bobcka! To był ważny moment dla Słowaka, który przełamał się i zdobył pierwszego gola od 11 sierpnia. Po meczu nie ukrywał zadowolenia. - Cieszę się, że strzeliłem, ale najważniejsze że wygrała cała drużyna - mówił. 

Zadowolenia z wyniku nie ukrywał również John Carver. - Czasami są takie mecze, że umierasz na boisku. Dziś tak było i dlatego cieszę się, że wygraliśmy po golu w ostatnich sekundach. To smakuje. Dziś będę dobrze spał! - mówił na pomeczowej konferencji.

Jak oceniliśmy piłkarzy Lechii za występ w Gliwicach? Oto nasze oceny w skali 1-10.

Alex Paulsen - 6

Przy bramce był bez szans. Kilka razy obronił strzały gliwiczan, więc również miał wpływ na wynik. W Gliwicach miał trochę problemów związanych z wznawianiem gry od bramki. Powodem była grząska murawa. Generalnie spisał się solidnie.

Bartłomiej Kłudka - 5

Nic nie zawalił, ale też w niczym specjalnym nie pomógł. Kończył pierwszą połowę meczu z urazem, a na drugą już nie wyszedł. Opuszczał Gliwice z grymasem bólu na twarzy. Oby nie było to nic poważnego.

Maksym Diaczuk - 3

O ile w pierwszej połowie jeszcze było poprawnie, to po przerwie się pogubił. Być może wpływ na to miało przesunięcie go na prawą obronę po zejściu Kłudki. Aktualnie Lechia ma problem na tej pozycji - kontuzjowany jest Alvis Jaunzems, urazu doznał Kłudka, a z drużyną nie trenuje już Bartosz Brzęk. Stąd eksperyment z Diaczukiem. Eksperyment nie udany, bo Diaczuk dał się ograć przy golu dla Piasta Gliwice. Słaby występ Ukraińca.

Matej Rodin - 6

Jak na szefa obrony przystało, poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Podobnie było w Gliwicach, gdzie był pewnym punktem gdańskiej defensywy. Podłączał się także do ofensywy przy stałych fragmentach gry. Solidny mecz.

Matus Vojtko - 4

Nie był to wybitny mecz Słowaka, który jeszcze do niedawna walczył z kontuzją złamanego palca. Z pewnością wciąż nie jest w optymalnej formie.

Camilo Mena - 7

Jeden z lepszych na boisku. Wrócił do składu po pauzie za kartki i udowodnił, że Lechia z nim, to inna Lechia. Napędzał akcje ofensywne, sprawiał sporo kłopotów rywalom, a co najważniejsze popędził za kontrą Bobcka w doliczonym czasie gry i zanotował asystę. Do tego po faulu na Kolumbijczyku podyktowano rzut wolny, po którym padł gol na 1:0.

Iwan Żelizko - 6

Tak jak Mena, jeden z lepszych. Ozdobą jego meczu był przepiękny gol w końcówce pierwszej połowy. Iwan po strzelonym golu pochwalił się narodzinami córeczki, czego mu gratulujemy! Ukrainiec zagrał dobre zawody i cieszymy się, że po kontuzji nie ma już śladu.

Rifet Kapić - 4

Nie był to super mecz Bośniaka, który lepsze zagrania przeplatał słabszymi. - Najważniejsze, że drużyna wygrała - mówił po meczu. Kapitan Lechii zagrał z bólem pleców, z którym mierzy się od jakiegoś czasu.

Aleksandar Cirković - 3

Po ostatnich udanych występach przyszedł słabszy. Nie wniósł zbyt wiele ożywienia w poczynania ofensywne gdańszczan - miał niewiele udanych zagrań.

Tomasz Neugebauer - 3

Słaby występ Tomka, który też ma problemy zdrowotne, o których mówił John Carver. Chodzi o mięsień dwugłowy. W Gliwicach zagrał na pozycji numer "10" i był to występ daleki od ideału.

Tomas Bobcek - 7

Bohater drużyny. W doliczonym czasie gry zdobył długo wyczekiwanego gola - pierwszego od 11 sierpnia. To z pewnością dla niego ważny moment. Słowak był aktywny, wiele pracował dla drużyny, a gol to nagroda za całą pracę.

Rezerwowi:

Elias Olsson - 4

Wszedł. Nie była to porywająca zmiana. Piast tworzył w drugiej połowie sytuacje bramkowe, a Szwed nie był pewnym punktem defensywy.

Kacper Sezonienko - 5

W 72. minucie powinien mieć bramkę, ala fatalnie przestrzelił. Poza tym ciężko pracował dla zespołu po wejściu na plac gry, sporo biegał. Zostawiamy mu notę wyjściową.

Dawid Kurminowski - 4

Też nie była to zbyt udana zmiana Dawida. Nie oddał żadnego strzału i generalnie mało był przy piłce.

źródło: 90minut.pl / własne