Rezerwy Lechii przegrały z rezerwami Arki Gdynia 1:5 w meczu IV ligi. Jedynego gola dla biało-zielonych strzelił Mateusz Sadło.

Lechia jako pierwsza wyszła na prowadzenie i trzeba powiedzieć, że pierwszy kwadrans był w wykonaniu biało-zielonych całkiem niezły. Potem jednak zaczęły się schody. Pojawiło się coraz więcej błędów indywidualnych, co skrzętnie wykorzystali bardziej doświadczeni zawodnicy Arki. W trzy minuty z prowadzenia Lechii zrobiło się prowadzenie Arki. Dwukrotnie do siatki trafił Rafał Wolsztyński, najpierw podcinką z rzutu karnego, a po chwili mocnym strzałem z paru metrów ponownie okazał się bezlitosny dla Patryka Prange. Od tego momentu przewaga przyjezdnych nie podlegała już żadnej dyskusji.

Arka zakładała wysoki pressing, z którym młodzi piłkarze Lechii kompletnie sobie nie radzili. Stąd brały się straty już na własnej połowie. Do tego była spora nerwowość w wyprowadzaniu akcji ofensywnych. Było parę okazji do kontrataków, jednak brakowało precyzji przy - wydawać by się mogło - prostych podaniach.

Na początku drugiej połowy po zamieszaniu w polu karnym Wolsztyński skompletował hat tricka, a w doliczonym czasie gry dorzucił czwartego gola. W międzyczasie Arka strzeliła jeszcze jedną bramkę po kolejnym błędzie defensywy Lechii.

Wygrał zespół bardziej doświadczony. W składzie Arki było paru zawodników z pierwszej drużyny, Lechia natomiast zagrała mocno młodzieżowym składem, a zadania nie ułatwiła na pewno podroż z sobotniego spotkania w Białymstoku (CLJ) i oczywiście sam mecz.

Lechia II Gdańsk - Arka II Gdynia 1:5 (1:2)
Bramki: Sadło (16.) - Wolsztyński (32. - karny, 34., 48., 90.), Faltyński (70.)

Lechia: Prange - Pietrzak, Rakowski, Łabor, Landowski Ż - Borcuch (78. Skibiniauskas), Tuleja Ż, Kaczorowski, Niewiadomski (68. Formella), Sadowski (85. Mosur) - Sadło (81. Ricardo)

źródło: własne