Ależ zagrali w sobotni wieczór piłkarze Lechii. Do przerwy przegrywali z Rakowem 0:1, ale na drugą połowę wyszedł kompletnie inny zespół. Gdańszczanie zagrali jedne z najlepszych 45 minut w tym sezonie, zdominowali rywala i odnieśli pewne zwycięstwo. Kapitalnego gola strzelił Ilkay Durmus.

Jak podnosić się po klęsce w poprzedniej kolejce? Ano w taki sposób. Lechia zagrała po prostu wybornie. W drugiej połowie nie było czego zbierać. Raków został zepchnięty do głębokiej defensywy i kompletnie nie był w stanie sobie z tym poradzić. 

Kapitalnego gola strzelił Ilkay Durmus. W swoim stylu okiwał obrońcę w polu karnym i strzałem w okienko zaskoczył bramkarza Rakowa. To było drugie trafienie Turka tego wieczora - wcześniej celnie główkował po dośrodkowaniu Bartosza Kopacza. Słowa uznania dla skrzydłowego, bo przechytrzyć Tomasa Petraska w walce w powietrzu to nie lada sztuka. Gości dobił w końcówce Flavio Paixao, który wykorzystał fatalny błąd Andrzeja Niewulisa po dalekim wykopie Dusana Kuciaka. Portugalczyk minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki.

Co ciekawe, Lechia grała wtedy w osłabieniu, bo chwilę wcześniej drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Michał Nalepa. Nie zraziło to jednak ekipy Tomasza Kaczmarka, która jakby nie dostrzegła, że gra o jednego zawodnika mniej.

Biało-zieloni pokazali charakter. Zareagowali w najlepszy możliwy sposób. Pokazali dojrzały futbol i odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo z jednym z głównych kandydatów do mistrzostwa Polski.

A przecież w pierwszej połowie nic nie zapowiadało aż takiego widowiska. Było to raczej spokojne spotkanie, w którym nie działo się za wiele. Przed przerwą obie drużyny wypracowały sobie dwie sytuacje. Z tą różnicą, że Raków swoją wykorzystał (bramka Bena Ledermana), a Lechia nie. Ale na szczęście później się zaczęło.

Lechia Gdańsk - Raków Częstochowa 3:1 (0:1)
Bramki: Ilkay Durmus (53., 75.), Flavio Paixao (86.) - Lederman (16.)

Lechia: Kuciak - Kopacz, Nalepa Ż Ż CZ, Maloca, Pietrzak - Ilkay Durmus, Kubicki (83. Tobers), Biegański (71. Kałuziński), Terrazzino (71. Flavio Paixao), Conrado Ż (71. Ceesay) - Zwoliński (83. Makowski).

Raków: Kovacević - Papanikolaou, Niewulis, Arsenić (46. Petrasek; 80. Rundić) - Tudor, Poletanović (46. Gwilia), Lederman, Ivi Lopez, Sturgeon (67. Wdowiak), Kun - Musiolik (57. Gutkovskis).