Biało-zieloni nie mieli absolutnie żadnych argumentów w Poznaniu. O ile w pierwszej połowie gra w defensywie w miarę się kleiła, o tyle po przerwie oglądaliśmy szereg błędów, które sprawiły, że Lech w bardzo łatwy sposób zgarnął komplet punktów, wygrywając 3:0.

Biało-zieloni nie mieli absolutnie żadnych argumentów w Poznaniu. W drugiej połowie gospodarze robili, co chcieli. Do 52. minuty wyglądało to jeszcze w miarę dobrze, ale wtedy przytrafił się pierwszy błąd i Lech objął prowadzenie. Chwilę później Kolejorz podwyższył prowadzenie po rzucie karnym, a trzeciego gola po kontrataku strzelił Dani Ramirez. Było pozamiatane. Gdańszczan na boisku nie było. 

Zresztą, czy do przerwy było lepiej? W defensywie tak, natomiast z przodu Lechia nie miała nic do powiedzenia. Zero celnych strzałów, zero jakiegokolwiek zagrożenia. Zaryzykujemy stwierdzenie, że obrońcy Lecha nawet się nie spocili.

Już z Piastem Gliwice Lechia nie grała najlepiej i tak naprawdę obraz przekłamała nam końcówka, gdy faktycznie biało-zieloni dość szczęśliwie doprowadzili do wyrównania. W Poznaniu nie było jednak ani szczęścia, ani jakości. Lech przecież nie grał wielkiego meczu, a mimo to bez większych problemów przejechał się po drużynie Piotra Stokowca. Lech miał przewagę w każdej statystyce,

Jeśli ten mecz miał dać odpowiedź na pytanie czy biało-zielonych stać na europejskie puchary, to niestety, ale odpowiedź jest negatywna. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z braków kadrowych. Do Poznania nie mogli przyjechać Kenny Saief, Kristers Tobers, Jarosław Kubicki, Tomasz Makowski i Michał Nalepa. Ich brak był widoczny, choć rezerwowi i tak powinni zaprezentować się lepiej.

Lech Poznań - Lechia Gdańsk 3:0 (0:0)
Bramki: Skóraś (52.), Ishak (57. - karny), Dani Ramirez (65.)

Lech: van der Hart - Satka, Salamon, Rogne - Kamiński (67. Sykora), Tiba (82. Kraweć), Kwekweskiri, Skóraś Ż, Ramirez (72. Marchwiński), Puchacz Ż (82. Karlström) - Ishak (72. Szymczak).

Lechia: Kuciak - Fila, Maloca, Kopacz, Pietrzak (62. Udovicić) - Zwoliński, Kałuziński (62. Żukowski), Biegański (75. Koperski), Gajos, Ceesay Ż (46. Conrado Ż) - Flavio Paixao Ż (80. Egy MV). 

źródło: własne