Piłkarze Lechii pokonali w sparingu drugoligową Bytovię Bytów aż 7:1. Mimo iż rywal był zdecydowanie niżej notowany, to jest to dobry prognostyk przed Superpucharem Polski, który odbędzie się dokładnie za tydzień.

Biało-zieloni urządzili sobie niezłe strzelanie. Już po trzydziestu minutach było 5:0 i stało się jasne, że będziemy świadkami pogromu. I to nawet mimo tego, że skład Lechii należał do tych z rodzaju eksperymentalnych. To jednak zapowiedział kilka dni temu trener Piotr Stokowiec, który chciał "wyrównać" obciążenia w zespole.

W 42. minucie hat-tricka skompletował Flavio Paixao. Wiadomo, że był to tylko sparing, w dodatku z drugoligowcem, natomiast zwyżka formy u Portugalczyka może cieszyć. Zresztą rywalizacja o miejsce w ataku zapowiada się kapitalnie, gdyż w drugiej połowie dołożył też Artur Sobiech. Tym niemniej zarząd klubu w dalszym ciągu szuka kolejnej "dziewiątki", by skutecznie rywalizować na trzech frontach.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 7:1. Padło sporo bramek, choć pogoda nie była zbyt sprzyjająca z uwagi na mocno padający deszcz. Boisko było ciężkie, jednak udało się pokazać kilka ciekawych akcji.

Można powiedzieć, że była to próba generalna przed Superpucharem Polski, który odbędzie się już w najbliższą sobotę o godz. 20.30. Lechia zagra z Piastem w Gliwicach. Dodajmy, że trzy ostatnie Superpuchary zdobywał zwycięzca Pucharu Polski. Mamy nadzieję na podtrzymanie tej serii.

Lechia Gdańsk - Bytovia Bytów 7:1 (6:1)
Bramki: Flavio Paixao (6., 20., 42.), Peszko (18., 21.), Rutkowski (29. - samobójcza), Sobiech (69.) - Lech (35.)

Lechia: Kuciak (46. Alomerović) - Kobryń (73. Fila), Dymerski (73. Maloca), Augustyn, Chrzanowski (59. Mladenović) - Haraslin (59. Egy MV), Sopoćko (73. Kubicki), Makowski (73. Petk), Gajos, Peszko (59. Wolski) - Flavio Paixao (59. Sobiech).

źródło: własne