Rumuński student w Wiśle na testach. Dla mnie news tygodnia.

Why? A właśnie dlatego, że po raz kolejny widzimy nieudolność polskich klubów w transferowych okienkach. Wspomniany wcześniej Sorin Oproiescu, jest postacią wręcz niewyobrażalną zważywszy że mówimy o klubie chcący być na pewnym wysokim poziomie.

Zmontowany filmik budzi wiele emocji wśród dziennikarzy i trenerów, ale bardziej mnie zastanawia, czy taka jedna kompilacja video i z pewnością błyskotliwa gadka jego menadżera, były wystarczającym materiałem żeby zaprosić „piłkarza” z zagranicy na testy. Dlaczego pachnie tutaj taką amatorką? Czy skoro już naraża się klub na koszta, nie mógł wysłać kogoś do obejrzenia potencjalnego wzmocnienia w akcji? Czy nie można było poszukać o nim jakikolwiek informacji, jak to zrobił jeden z kibiców? Za co płacone są pensje pracownikom Wisły? Oddając jednak Wiśle, nie tylko tam, ale prawie wszędzie.

Po przeczytaniu wiadomości o tych nietypowych wydarzeniach, włączyłem telewizor, chcąc obejrzeć kolejny mecz Pucharu Konfederacji i co sobie przypomniałem? Kolejną polską nieudolność, ale w drugą stronę. Paulinho, być może nowy zawodnik kogutów z Londynu dla ŁKS Łódź za słaby. A gdzie jest teraz klub, a gdzie piłkarz? Polacy zajmujący się scoutingiem, trenowaniem, ed cetera, chyba gdzieś zapodziali kompetencje, lub determinacje w pracy, bo chęci, ani dużych rezultatów nie widać na każdej płaszczyźnie. Dalej nie potrafię zrozumieć jak zawodnik w oczach Łodziań, był nie dość dobry na poziom klubu, po czym wraca do Brazylii i wyrasta do rangi jednej z głównych gwiazd reprezentacji Canarinhos. Patologia polskiej piłki!

Niestety, myślenie nie równa się rzeczywistości. Polska Ekstraklasa, ładne stadiony, dużo oddanych kibiców - poziom mizerny. Jedna z największych gwiazd ekstraklasy ostatnich lat – Semir Stilić, postanowił opuścić ten, w naszym mniemaniu raj, dla zespołu, który niby do Kolejorza się nie umywa. Dlaczego? Niech każdy w milczeniu sam się nad tym zastanowi. 

Żeby jednak nie kończyć w tak krytycznym klimacie, trzeba wyróżnić ten sam klub za Lewandowskiego. Może dla kadry daje tyle co nic, ale mamy zawodnika na poziomie niemalże światowym. Trzeba wyróżnić Legię, a w szczególności trenera Dowhana za Boruca czy Fabiańskiego. On, moim zdaniem jest chyba jednym z wyjątków w naszej piłce. Oczywiście jak zawsze świetnych wyjątków, w krainie polskiej nie kompetencji.

źrodło: JednaBramkeWiecej.blogspot.com