W meczu kończącym 17. kolejkę Lotto Ekstraklasy Lechia Gdańsk podejmie Górnika Łęczna.

Zdaniem napastnika Biało-Zielonych Marco Paixao wcale nie oznacza to, że gospodarzy czeka łatwy mecz.

- W Ekstraklasie nie ma łatwych spotkań. Często drużyny, które tu przyjeżdżają rozgrywają przeciwko nam najlepsze mecze w sezonie. Tak było w ostatnich dwóch kolejkach. Wszyscy spodziewali się, że wysoko wygramy, tym czasem rywale z Płocka cofnęli się do obrony, nastawili się na kontrataki i ciężko było nam o gole. Zobaczymy jak będzie tym razem. Atmosfera w drużynie jest świetna i wspólnie ciężko pracujemy na zwycięstwa – mówi napastnik Lechii.

Marco Paixao z 5 bramkami na koncie jest aktualnie trzecim najlepszym strzelcem drużyny.

- W zespole panuje zdrowa rywalizacja. Najważniejsza jest drużyna i jej wyniki, a nie indywidualne osiągnięcia. Gole strzelam nie tylko ja, Flavio czy Kuśwa, ale także Sławek Peszko, Milos Krasić czy inni zawodnicy. Rywalizacja o miejsce w składzie to normalna rzecz - tak jest na całym świecie, w każdej dyscyplinie sportu – przekonuje Portugalczyk, który jednak nie do końca jest zadowolony z ilości strzelonych w tym sezonie goli.

Sylwetka Marco Paixao

- Oczywiście mój dorobek powinien być wyższy. Powinienem strzelić więcej bramek, ale wierzę, że zdobędę jeszcze kilka w ostatnich kolejkach w tym roku. Najważniejsze, że wygrywamy. Jeśli do tego jeszcze będę zdobywał bramki, to będzie jeszcze lepiej – twierdzi piłkarz Lechii.

Marco podkreśla, że wszyscy w Lechii pracują na wspólny cel i przed przerwą zimową w rozgrywkach chcą zachować pierwsze miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy.

- Musimy utrzymać koncentrację. Każdy z nas chce utrzymać pozycję lidera, to drużyna pełna mentalności zwycięzców. W tej chwili jesteśmy skupieni tylko na tym, by wygrywać – kończy Marco Paixao.

Historia spotkań z Górnikiem Łęczna

źródło: lechia.pl