Piłkarskie Wielkie Derby Trójmiasta wzbudzają od wielu lat emocje wśród kibiców, piłkarzy i dziennikarzy. Nie inaczej jest tym razem.
Niestety w piątkowy wieczór zabraknie wsparcia dla Biało-Zielonych na stadionie w Gdyni. Liczymy, że pomimo tego seria bez porażki na ekstraklasowym poziomie zostanie podtrzymana. A jeśli piłkarze Lechii pokuszą się o wygraną, to wszyscy wybaczą im porażkę z Zagłębiem Lubin. Tego możemy być pewni.
Które to będą Derby?
Przy okazji spotkań z Arką zawsze ożywa dyskusja na ten temat. Od kilku ładnych lat sąsiedzi z Gdyni uznają, że rozegrano o dwa mecze więcej niż jest w rzeczywistości. Wcale taka postawa nas nie dziwi, w końcu w sezonie 1995/96 zwyciężyli dwukrotnie z drużyną, która występowała wówczas pod szyldem Lechia Gdańsk.
Legalna fuzja
Pewnie większość kibiców z Gdańska zgodziłaby się z tym, gdyby nie fuzja z Olimpią Poznań. W środowisku kibiców Lechii zdania na jej temat są podzielone a większość uważa, że to był błąd. Niestety czy się nam to podoba czy nie, to fuzja doszła do skutku i była LEGALNA.

Co powie Ryba?
Powoływanie się przy tej okoliczności na wycinki z prasy, jakoby nazwa klubu w meczach z Arką w sezonie 1995/96 decydowała o tym, kto z kim grał, jest tu trochę nie na miejscu.
Tylko ten, kto nie zna realiów, w jakich się to wszystko rozgrywało, może wyciągać takie wnioski. Doskonale wiemy, że Lechia i działacze (głównie Bolesław Krzyżostaniak) mieli od samego początku pod górkę. Pomysł fuzji nie spodobał się Magnatowi (prezes PZPN Marian Dziurowicz). Temat był bardzo długo przeciągany, były walkowery itp. Nawet w prasie ogólnokrajowej potrafiono wstawiać herb Olimpii przy relacjach meczowych. Ogólnie temat samej fuzji zasługuje na osobne dokładne opracowanie, co nie zmienia faktu, że po miesiącach walki, na początku 1996 roku wszystko stało się legalne.
Lechia/Olimpia, Olimpia/Lechia czy Lechia?
Początkowo wszyscy wariowali. Każdy pisał i traktował to po swojemu. Dlatego przez większość sezonu nowy „twór” funkcjonował głównie pod szyldem Lechia-Olimpia. Skoro jednak wszystko odbyło się LEGALNIE to, czy nam się to podoba, czy nie, Lechia na koniec sezonu 1994/95 spadła z drugiej ligi do... Ekstraklasy, co oczywiście przełożyło się na los tej drużyny po zakończonym sezonie 1995/96. Lechia/Olimpia nie rozpadła się. Nie została zlikwidowana. Piłkarsko okazała się za słaba i spadła do drugiej ligi.

Derby w sezonie 1997/98
Ekstraklasowa fuzja szybko poszła w zapomnienie, a zespół w sezonie 1997/98 zameldował się w III lidze.

Tak, tak, dobrze myślicie – to jest ta sama Lechia, która dwa sezony wcześniej grała w Ekstraklasie. I uwaga, co bardzo ciekawe, sąsiedzi z Gdyni te DERBY uznają. To jak to jest? Ciężko za nimi nadążyć. Podpowiem tylko, że rezerwy Lechii w tym sezonie grały w IV lidze.
Zawodnicy
Poza legalnością samej fuzji, ważny jest tutaj inny szczegół. W czasie trwania ekstraklasowej przygody część piłkarzy Lechii/Olimpii zasilała trzecioligową drużynę Lechii. Czy PZPN zgodziłby się na takie manewry? Czy komuś trzeba specjalnie tłumaczyć, o czym to świadczy?
Dariusz Gładyś, Igor Kozioł, Marcin Kubsik, Grzegorz Motyka, Kamil Kowalczyk, Tomasz Dawidowski, Grzegorz Król to piłkarze, którzy grali w obu drużynach. Czy ktoś mi wytłumaczy, na jakim patencie?


Poniżej prezentujemy kompletny bilans 47 dotychczas rozegranych spotkań derbowych.
Jako ciekawostkę dodam, że prawdopodobnie pierwsze w historii spotkanie obu jedenastek miało miejsce 3 września 1959 roku, w meczu towarzyskim rozegranym w Gdyni wygrali Biało-Zieloni 4:2. Powtórka tego wyniku w piątkowy wieczór mile widziana.

A wy jaki wynik typujecie w 48. Wielkich Derbach Trójmiasta?
