Serwis interia.pl rozmawiał ze szkoleniowcem Lechii Jerzym Brzęczkiem.

- Chcemy w okresie przygotowawczym wykonać dobrą robotę i udowodnić, że nie jesteśmy tak słabi, jak to sugeruje miejsce w tabeli. Oczekują i żądam od zawodników, aby zaprezentowali prawdziwe charaktery. Każdy z nich ma spore indywidualne umiejętności, ale jako zespół tego nie pokazaliśmy. I to jest dla nas wyzwanie numer jeden - ocenił Brzęczek.

- Szukamy piłkarzy na pozycje, gdzie mamy problemy i które według nas wymagały wzmocnienia. Jest to zarówno lewa, jak i prawa obrona oraz boczna pomoc. Mamy także w planie zakontraktowanie doświadczonego napastnika, bo na tej pozycji dysponujemy czwórką, ale młodych graczy - podkreślił.

- Mnie nie interesuje liczba tylko jakość. Poza tym nie wszyscy gracze dostali w pierwszej rundzie szansę, a chciałbym dokonać przeglądu całej naszej kadry. Mamy w planie siedem sparingów, zatem będzie doskonała okazja, aby sprawdzić każdego piłkarza - dodał.

Szkoleniowiec potwierdził, że gdański klub zainteresowany jest pozyskaniem uniwersalnego 31-letniego defensora TSV 1860 Monachium Grzegorza Wojtkowiaka i o sześć lat młodszego pomocnika Chievo Werona Tomasza Kupisza. 

- Nie są to łatwe tematy, a nie ukrywam, że przed wyjazdem do Turcji chciałbym mieć zamkniętą kadrę. Na ten obóz zabiorę 25-26 zawodników - stwierdził.

{joomplucat:1504 limit=6|columns=3}

Zobacz całą galerię

Brzęczkowi zależy szczególnie na podniesieniu rywalizacji w drużynie. 44-letni szkoleniowiec podkreślił również, że każdy zawodnik musi sobie zasłużyć na miejsce w wyjściowym składzie.

- Chcemy sprowadzić doświadczonych zawodników o wysokich umiejętnościach, co nie znaczy, że ci co przyjdą zostaną rozstawieni i będą grać za zasługi. To zależy od ich dyspozycji. Poza tym w piłce nożnej nie można wszystkiego przewidzieć. Lewy obrońca Nikola Leković doskonale spisywał się na wiosnę, ale jesienią nie prezentował zbyt wysokiej formy. Rywalizacja ma wykreować najlepszych - zauważył.

Na starcie przygotowań skreśleni zostali dwaj zawodnicy - serbski napastnik Danijel Aleksić i brazylijski obrońca Diego Hoffmann. 

- Za mojej kadencji nie mieścili się w meczowej osiemnastce i teraz też nie widzę dla nich miejsca w zespole. To trudna sytuacja, ale przecież w futbolu każdy piłkarz musi się z tym liczyć. Na razie są to jedyni zawodnicy, którzy mają od nas odejść, co nie zmienia faktu, że w ich ślady, bądź na wypożyczenie, pójdą inni gracze. To nie jest jednak przesądzone - podsumował Brzęczek.

W czwartek biało-zieloni wyjadą na pierwsze zgrupowanie. W Turcji gdańszczanie rozegrają trzy mecze kontrolne - 11 stycznia zmierzą się z z trzecioligowym niemieckim klubem Chemnitzer FC, dwa dni później z prowadzonym przez Roberto Carlosa 11. zespołem tureckiej ekstraklasy Akhisar Belediyespor, a dzień przed wyjazdem spotkają się z Anży Machaczkała z Rosji.

24 stycznia Lechia ma w planie sparing z pierwszoligową Olimpią Grudziądz, a dzień później wyleci na drugi zimowy obóz, który odbędzie się w okolicach Malagi. W południowej Hiszpanii zespół trenera Brzęczka będzie ćwiczył 10 dni i rozegra kolejne dwa spotkania kontrolne.

źródło: interia.pl / PAP