Lechia Gdańsk zremisowała 1:1 z Cracovią, choć całą drugą połowę grała w przewadze. Po spotkaniu jest lekki niedosyt. Oto nasze pomeczowe oceny.

Na początku muszę pogratulować Cracovii dobrej obrony przy grze w osłabieniu. Jeszcze w czasie, gdy g raliśmy 11 na 11 byliśmy lepszą drużyną. Z racji tego, że graliśmy w przewadze, to mieliśmy większe posiadanie piłki. Bramkarz Cracovii miał wiele ładnych obron. jesteśmy rozczarowani, bo uwazamy, że straciliśmy dwa punkty, a nie zdobyliśmy jeden - mówił po meczu John Carver.  

I trudno się ze szkoleniowcem nie zgodzić - Lechia ten mecz mogła wygrać. Z drugiej strony nie był to też idealny występ naszej drużyny. Oto pomeczowe oceny!

Alex Paulsen - 5

Poprawny mecz golkipera. Przy golu bez szans. Wybronił kilka piłek, choć przy niektórych z intwerwencji miał trochę szczęścia.

Tomasz Wójtowicz - 4

To był słabszy mecz Tomka. Miał problemy z zawodnikami Cracovii praktycznie od samego początku. Również w ofensywie było go mniej niż choćby przed tygodniem w Poznaniu. Pod koniec meczu zmieniony, bo sztab chciał dodać trochę energii na prawej stronie.

Bujar Pllana - 5

Znów solidny mecz defensywy i również Bujara. Większych błędów nie popełnił, jak już to drobne pomyłki, ale nie miały one wpływu na wynik. Zostawiamy notę wyjściową.

 

 

Matej Rodin - 6

Podobnie jak Bujar solidny w obronie, ale do tego już przyzwyczail. Podwyższamy mu nieco ocenę za aktywność w ofensywie i po stałych fragmentach gry. Mógł mięc gola pod koniec pierwszej połowy, ale świetnie interweniował Madejski.

Matus Vojtko - 5

Gra lepiej niż jesienią. Podłączał się do ofensywy, miał kilka ciekawych zagrań. W obronie też bez większych pomyłek. Poprawny mecz.

Camilo Mena - 5

Aktywny, ale irytujący - tak podsumowalibyśmy występ Kolumbijczyka. Zwłaszcza po zmianie stron popełnił masę irytujących i indywidualnych decyzji. Wrócił nieco Camilo z jesieni, gdzie nie zawsze podejmował dobre wybory. Na plus na pewno to, że po faulu na nim wyleciał Konrad Knap. 

Iwan Żelizko - 6

To prawdziwy profesor środka pola. Bardzo dużo widzi na boisku, notuje ważne odbiory. Ozdobą meczu była jego piękna asysta do Rifeta Kapicia! On i "Riki" naszym zdaniem byli najlepszymi zawodnikami Lechii w piątkowym meczu.

 

 

Rifet Kapić - 6

Wrócił do składu, choć jak się później okazało nie było to takie oczywiste. Przeżył rodzinną tragedię, zmarł mu teść i kilka dni był w Bośni i nie trenował. Wrócił, aby pomóc drużynie i nie zawiódł. Strzelił ładnego gola i nie ukrywał po nim emocji.

Mam prywatnie bardzo trudny moment. Trener Wam o tym nie mówił, ale ja Wam powiem. Zmarł mi teść, nie trenowałem z drużyną w tym tygodniu. Trenowałem tylko na ostatnim treningu przed meczem. Było mi ciężko pod względem mentalnym, ale dałem dziś z siebie wszystko. Ta bramka jest dla niego (zmarłego teścia - przyp. red). Kiedy jestem na boisku, nie mam żadnych zmartwień. Myślę tylko o piłce, kiedy gram - mówił po meczu.

Aleksandar Cirković - 5

Mógł być bohaterem. Niewiele zabrakło mu do gola w doliczonym czasie gry, ale świetnie jego strzał wyjął Madejski. A oprócz tego dość aktywny, ale bez konkretów.

Kacper Sezonienko - 4

Nie był to jego wieczór. Niewidoczny, bez spektakularnych akcji. Ale nie odmówimy mu tego, że walczył dla drużyny. Jak zawsze.

Tomas Bobcek - 3

Przed meczem odebrał kilka nagród. A na boisku nie był to jego wieczór. Choć był aktywny, to momentami mocno agresywny. Doigrał się żółtej kartki, która wyklucza go z meczu w Lublinie za sprokurowanie rzutu karnego. To właśnie po jego faulu była "jedenastka". Natomiast jesteśmy przekonani, że w kolejnych meczach wróci stary, dobry Tomas!

20260206 lan 0476

Rezerwowi: 

Dawid Kurminowski - 4

Wszedł. Miał jedną bardzo dobrą okazję, ale nie trafił. 

Bartłomiej Kłudka - bez oceny

Grał za krótko. Wszedł na ostatnie niespełna dziesięć minut.

źródło: własne