Zbliżający się wielkimi krokami Super Mecz pomiędzy drużynami FC Barcelony i Lechii Gdańsk na PGE Arenie w Gdańsku (20 lipca, godz. 20.30) to przede wszystkim wielkie święto dla polskich kibiców piłki nożnej,

Będzie torównież bezprecedensowe wydarzenie pod względem sportowym i biznesowym. 

Według różnych źródeł koszt sprowadzenia drużyny Messiego, Xaviego czy Puyola na mecz towarzyski to wydatek rzędu 1,2-2 mln euro. Ile więc Barcelona dostanie za mecz z Lechią? – Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach, ale w tym przypadku nie zdradzę wielkiej tajemnicy, jeśli powiem, że honorarium „Dumy Katalonii” za przyjazd do Polski wyniesie w okolicach 1,5 mln euro – mówi Tomasz Rachwał, prezes agencji Polish Sport Promotion, pomysłodawca i organizator Super Meczu.

Jak dodaje Tomasz Rachwał, planując sprowadzenie do naszego kraju Barcelony nie myślał o konkretnym rywalu dla mistrza Hiszpanii. – Najpierw zakontraktowaliśmy przylot popularnej „Barcy” do Polski, a dopiero potem usiedliśmy do rozmów z polskimi klubami. Pod uwagę brane były m.in. Legia Warszawa, Lech Poznań czy przede wszystkim Wisła Kraków – wyjaśnia Rachwał, który w ubiegłym roku zorganizował we Wrocławiu turniej Polish Masters, w którym wzięły udział: PSV Eindhoven, Athletic Bilbao, Benfica Lizbona i miejscowy Śląsk. W tamtej imprezie mierzyły się ze sobą jedne z najlepszych drużyn w swoich ligach, obecni lub byli mistrzowie kraju. A jaka idea przyświeca pojedynkowi między Lechią i Barceloną?

Główną ideą „Super Meczu” jest organizacja prestiżowego, towarzyskiego spotkania piłkarskiego pomiędzy czołowym klubem polskiej Ekstraklasy, a jedną z najlepszych drużyn piłkarskich w Europie. Planujemy, aby „Super Mecz” odbywał się raz w roku, w czasie inauguracji sezonu ligowego w Europie. Wierzymy, iż cykliczny charakter wydarzenia podniesie jego rangę i spowoduje, iż na stałe wpisze się on w kalendarz międzynarodowych spotkań piłkarskich na Starym Kontynencie. Chcemy, aby projekt był powiązany z długofalową współpracą ze sponsorami i partnerami medialnymi – kończy Rachwał.

Źródło: własne