Niewiele brakowało, aby mecz półfinałowy Pucharu Polski nie doszedł do skutku.

Nim rugbiści Master Pharm Budowlanych i Lechii wyszli do gry w Łodzi, czekali ponad godzinę aż skończy się burza. Gdy aura zlitowała się i można było podjąć walkę, gdańszczanie po raz kolejny udowodnili wyższość nad rywalami. Tym razem podopieczni Pawła Lipkowskiego i Marka Płonki wygrali 22:17 (11:3). Punkty:
Sokhadze 7, Ignaczak 5, Rydzyński 5 - Buchajło 12, Bryce 5, Wenta 5 LECHIA: Kaszuba, Wenta, Witoszyński (Zieliński) - Nowak, Wantoch-Rekowski - Timoteo, Hedesz (Buczek), Wójcik - Piszczek - Buchajło - Kwiatkowski, Wilczuk, Bryce (Lademan), Rokicki (Klusek) - Jurkowski

Obie drużyny musiały grać bez kadrowiczów. -Z tego powodu mieliśmy duże kłopoty ze skompletowaniem składu zwłaszcza w młynie. W drugiej połowie w tej formacji czyniliśmy kolejne przetasowania - mówi Paweł Lipkowski.

-Widzieliśmy, że łodzianom zależy na przełożeniu spotkania. My chcieliśmy grać, gdyż ponieśliśmy koszty, aby przyjechać na mecz z noclegiem. Ponadto widziałem dużo gorsze murawy, na których spotkania były rozgrywane. Łódzkie boisko miało dobry drenaż i wraz z trwaniem gry, kałuże znikały - ocenia szkoleniowiec Lechii.

Już dziś zapraszamy na rewanżowy meczu PP, który odbędzie się w najlbiższą sobotę na T29. Rugbiści Lechii liczą na doping!

 

źródło: trojmiasto.pl