W Poznaniu dawno takiej sytuacji nie było. Mecz z Lechią zakończył się remisem.

Choć gdańszczanie byli zdecydowanym faworytem, poznaniakom też udało się rozegrać dobry mecz. Niska temperatura na pewno nie ułatwiała gry obu drużynom.

Do tego boisko przy Słowiańskiej od niedawna jest w nie najlepszym stanie. Co jest dosyć nietypowe, mecz był podzielony nie na dwie 40-minutowe połowy, lecz na 20-minutowe tercje.

Pierwsze w meczu punkty położyli gdańszczanie, jednak nie zdołali pięciopunktowego prowadzenia podwyższyć. Kilka minut później Mateusz Adamski z Posnanii wyrównał kładąc piłkę między słupami, a później podwyższył i przez pewien czas to Posnania dominowała na boisku.

W połowie ostatniej tercji szala zwycięstwa przechyliła się na stronę zielono-białych, którzy położyli kolejne punkty, tym razem za bramką i bez problemu prowadzenie podwyższyli. Jakieś pięć minut przed końcem, fantastyczną sytuację zmarnował Michał Wrona z Posnanii, który nie zauważył kolegi, któremu mógłby podać. Gdyby tamten dostał piłkę bez problemu położyłby ją za bramką. Jednak około trzech minut przed końcem Muszkieterowie odrobili straty. Jednak trudna pozycja nie pozwoliła Adamskiemu podwyższyć rezultatu o dwa punkty, toteż mecz zakończył się remisem 12-12.

Zobacz całą galerię

Źródło: https://www.facebook.com/rugbywpolsce