W kolejnym sparingu przed sezonem 2021/22 piłkarze Lechii wygrali w Poznaniu z Lechem 1:0 po ładnej bramce zdobytej przez Ilkaya Durmusa.

Biało-zieloni mają za sobą dobre spotkanie. Bo choć w przekroju całego meczu to Lech dłużej utrzymywał się przy piłce, to jednak bardziej konkretni byli podopieczni Piotra Stokowca. Jedynego gola strzelił w 22. minucie Ilkay Durmus, który notuje niezłe wejście do zespołu. Bramka padła po ładnej akcji z Conrado i precyzyjnym strzale (lub dośrodkowaniu) z narożnika pola karnego. Zresztą, turecki skrzydłowy jeszcze w pierwszej połowie mógł mieć asystę, jednak po jego centrze tylko w poprzeczkę trafił Jarosław Kubicki.

Gdańszczanie zaprezentowali się solidnie na tle Lecha (szczególnie w pierwszej połowie), natomiast trzeba podkreślić, że Zlatan Alomerović miał sporo pracy i wielokrotnie ratował drużynę przed stratą gola. Po przerwie gra Lechii trochę straciła na intensywności, nie było już tylu sytuacji pod bramką gospodarzy. 

Co szwankowało? Wychodzenie spod pressingu. Tu jest spore pole do popisu przed sztabem szkoleniowym. Lech wielokrotnie odbierał piłkę przed polem karnym Lechii, jednak - na szczęście - nie skończyło się to utratą gola.

Lech Poznań - Lechia Gdańsk 0:1 (0:1)
Bramka: Ilkay Durmus (22.)

Lech: van der Hart (46. Bednarek) - Joel Pereira (66. Czerwiński), Milić (66. Skrzypczak), Salamon, Kamiński (72. Palacz) - Joao Amaral (66. Marchwiński), Murawski Ż (60. Sobiech), Pedro Tiba (72. Kozubal), Dani Ramirez (75. Wilak), Skóraś (72. Karbownik) - Johannsson (46. Karlström).

Lechia (I połowa): Alomerović (76. Mikułko) - Musolitin (59. Żukowski), Nalepa (59. Brylowski), Kopacz (46. Maloca), Conrado (59. Pietrzak) - Kubicki (59. Tobers), Makowski (59. Gajos), Koperski (59. Kałuziński) - Ceesay (59. Flavio Paixao), Zwoliński (59. Sezonienko), Ilkay Durmus (59. Niewiadomski).

źródło: własne