W kolejnym meczu IV ligi rezerwy Lechii z olbrzymią łatwością wygrały z GKS-em Kowale 6:0. Po dwa gole dla biało-zielonych zdobyli Mateusz Sadło i Mateusz Żukowski, a po jednym trafieniu dorzucili rezerwowi Marek Niewiadomski i Ricardo.

Dominacja Lechii od pierwszych minut nie podlegała żadnej dyskusji. Było o tyle łatwiej, że trener Dominik Czajka mógł skorzystać z paru zawodników z pierwszej drużyny. Dwa gole strzelił Mateusz Żukowski, który przecież dzień wcześniej miał okazję zagrać w PKO Ekstraklasie. Żukowski długo wchodził w to spotkanie, gdyby był skuteczniejszy, mógł pokusić się nawet o cztery lub pięć trafień. Dwie bramki zdobył również młody Mateusz Sadło.

Pewnie jesteście ciekawi jak wypadł Żarko Udovicić. Był aktywny, widać było, że jest to piłkarz przewyższający umiejętnościami większość zawodników obecnych na boisku. Udany mecz zwieńczył ładną asystą przy czwartym golu. Sama akcja jest warta pochwały, bo wszystko działo się bardzo szybko, na jeden kontakt. Parę minut później Serb dorzucił kolejną asystę - tym razem z rzutu rożnego, gdy celną główką popisał się rezerwowy Marek Niewiadomski.

Wynik ustalił w samej końcówce kolejny z rezerwowych - Ricardo, który ze stoickim spokojem wykorzystał sytuację sam na sam.

Wszystkiemu z perspektywy trybun przyglądał się trener Piotr Stokowiec.

Lechia II Gdańsk - GKS Kowale 6:0 (2:0)

Bramki: Sadło (6., 33.), Żukowski (57., 76.), Niewiadomski (80.), Ricardo (88.)

Lechia: Mirus - Kapuściński, Kobryń, Drzazga (89. Duraj), Landowski - Żukowski, Rakowski (90. Kaczorowski), Urbański Ż, Kałuziński (82. Ricardo), Udovicić (89. Skibiniauskas) - Sadło (64. Niewiadomski).

źródło: własne