W meczu 32. kolejki T-Mobile Ekstraklasy rozegranym w ramach grupy mistrzowskiej Lechia Gdańsk przegrała na własnym stadionie z Legią Warszawa 0-1 (0-0).

. Gola na wagę trzech punktów zdobył dla warszawskiej drużyny Ondrej Duda. Przez znaczną część meczu to gospodarze byli stroną przeważającą, ale to Legia była skuteczniejsza i pomimo niewielu okazji zdołała zdobyć bramkę.

Spotkanie od początku było wyrównane. W 7. minucie Tomasz Brzyski dośrodkował z rzutu wolnego, a Jakub Rzeźniczak główkował niecelnie. Dwie minuty później Patryk Tuszyński zacentrował z prawej strony, Zaur Sadajew nie trafił głową w piłkę i ta trafiła do Piotra Grzelczaka, który natychmiast uderzył, ale zrobił to niedokładnie i nie trafił w bramkę Dušana Kuciaka. W 25. minucie Nikola Leković dośrodkował z lewego skrzydła w pole karne, Sadajew głową odegrał do Stojana Vranješa, a ten oddał bardzo mocny, lecz niecelny strzał z szesnastu metrów. Cztery minuty później Vranješ przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, po czym z dystansu próbował zaskoczyć Kuciaka. Słowacki bramkarz zdołał jednak sparować futbolówkę na rzut rożny. Chwilę później Rafał Janicki przejął piłkę na połowie Legii i zagrał do Macieja Makuszewskiego, a ten szybko odegrał do wbiegającego w pole karne Janickiego. Obrońca Lechii uderzał obok dalszego słupka. W 40. minucie Vranješ ładnym zwodem minął Bartosza Bereszyńskiego, podał do Grzelczaka, który wypatrzył stojącego przed polem karnym Makuszewskiego i natychmiast zagrał do niego. Wypożyczony z Tierieka pomocnik strzelił jednak niecelnie. Minutę później Kuciak dalekim wyjściem od bramki zażegnał niebezpieczeństwo po szybkim kontrataku Lechii. Po chwili prawą stroną boiska popędził Sadajew, zbiegł z piłką do środka, ale przestrzelił z szesnastu metrów. W ostatniej akcji pierwszej połowy Miroslav Radović podał do Dudy, który bez przyjęcia odegrał do wybiegającego prawym skrzydłem Ivicy Vrdoljaka. Chorwat dośrodkował, Radović minął się z piłką, ta odbiła się od Deleu i trafiła w ręce Mateusza Bąka.

Trzy minuty po wznowieniu gry niecelnie z dystansu strzelał Makuszewski. W 53. minucie Makuszewski zacentrował z rzutu rożnego, Vranješ mocno główkował, tor lotu piłki próbował jeszcze zmienić Janicki, ale ostatecznie futbolówka minęła bramkę. Dziesięć minut później Kuciak dalekim wykopem zagrał do wprowadzonego chwilę wcześniej na boisko Michała Kucharczyka, który nie trafił jednak czysto w piłkę. Kilkanaście sekund później słowacki bramkarz kolejny raz uratował Legię wyprzedzając wybiegającego na dobrą pozycję Sadajewa. W 72. minucie Kucharczyk zagrał do Radovicia, a ten odegrał do Ondreja Dudy, który uderzył jednak zbyt lekko. Chwilę później Legia objęła prowadzenie. Bereszyński dośrodkował w pole karne, a w słupek trafił Henrik Ojamaa. Piłka trafiła jeszcze pod nogi Radovicia, który wycofał do Brzyskiego. Obrońca gości dobrze zacentrował, najwyżej w polu karnym wyskoczył Duda i po jego strzale głową piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki obok bezradnego Bąka. Sześć minut później Radović próbował przelobować bramkarza Lechii, ale nie trafił w bramkę. W ostatniej minucie meczu Vranješ oddał mocny strzał z dystansu, a Kuciak zdołał przerzucić piłkę nad poprzeczką. 

Raport meczowy [Lechia Gdańsk-Legia Warszawa 0:1]

Źródło: 90minut.pl