Mecz zapowiadał się niezbyt porywająco - "poniedziałek, godzina 18:30, pogoda nie dopisuje do grania w piłkę" jakby mógł powiedzieć Piotr Ćwielong.

[zobacz kultową wypowiedź piłkarza Śląska Wrocław], ale z drugiej strony, można powoli zauważyć pewną prawidłowość - im mniej kibiców na PGE Arena Gdańsk, tym lepszy doping, bardziej gorąca atmosfera.

Wyjściowy skład też nie powalał i po raz kolejny pojawiło się pytanie – co w składzie robi Rahoui? W całej jedenastce Bobo trzęsienia ziemi nie zrobił – oprócz dwóch oczywistych zmian spowodowanych czerwonymi kartkami Wiśni i Janickiego, ze składu wypadł Grzegorz Rasiak. Zawsze coś. W ich miejsce pojawili się Adam Duda, Damian Garbacik i Chris Oualembo.

20130311 lechia 2
20130311 lechia 3

Mecz rozpoczął się dosyć standardowo – dosyć szybko zdobyta bramka Lechii – tym razem był to prezent od Pavola Stano, który w 8 minucie spotkania podał ni to do bramkarza Korony, ni to do Buzały, który to z kilkudziesięciu centymetrów posłał piłkę do siatki kielczan, ratując Stano od samobója. Czy można było tego nie trafić?

20130311 lechia 4

Chwilę później atakowała Korona - Janota uderzył prosto w słupek i na szczęście dobijał Kuzera, który nie potrafił trafić do pustej bramki. Przy pierwszej próbie piłka zaplątała mu się pod butem, przy drugiej – strzał zablokował Deleu. Kuzera miał przy tym pretensje do sędziego, za co ten poczęstował go żółtą kartką. Jednak Kuzerze było mało i trzy minuty później postanowił zaatakować w nieprzepisowy sposób nogi Deleu. Od 14 minuty mógł iść do szatni, gdyż sędzia Siejewicz słusznie pokazał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę.

Niestety ponownie Lechia pokazała, że nie potrafi wykorzystać przewagi, na boisku górowała Korona. W 30 minucie sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki kielczan, dopatrując się spalonego u zdobywcy bramki – Korzyma.

W 9 minucie drugiej połowy Janota nie zdecydował się na atak słupka i ładnym strzałem doprowadził do wyrównania. Skąd my to znamy…

Do 74 minuty można było sprawdzać pocztę na telefonie, przejść się po stadionie, odwiedzić bufet, czy cokolwiek, ponieważ zawodnicy obu drużyn nie zachwycali niczym na boisku. Ale w tej właśnie minucie, zmiennik niestety znowu słabo grającego Machaja – Łukasz Kacprzycki - podał piłkę do Marcina Pietrowskiego, a on z ok. 25 metrów umieścił piłkę w siatce. Gol godny uwagi, polecam obejrzeć w powtórkach.

20130311 lechia 5

6 minut później Buzała zagrał do Dudy, a ten silnym technicznym strzałem w długi róg pokonał Małkowskiego. Ponownie zachęcam do zapoznania się z powtórką.

20130311 lechia 720130311 lechia 8

W meczu czegoś jednak brakowało – stałego fragmentu gry w wykonaniu przeciwników w ostatnich minutach meczu, co oczywiście się stało – w doliczonym czasie gry Golański wykonywał rzut wolny, podał do Stano, a ten głową skierował piłkę w stronę bramki – tym razem nie swojej, a Lechii – i na tym widowisko się zakończyło.

Na pewno cieszy zwycięstwo, cieszą ładne gole, cieszy to, że do gry wchodzą młodzi zawodnicy, którzy zdobywają gole, trochę smuci jakość gry, ale jak powiedział trener Kaczmarek po meczu - zwycięzców się nie sądzi.

Lechia Gdańsk – Korona Kielce 3:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Buzała (8), 1:1 Janota (54), 2:1 Pietrowski (74), 3:1 Duda (81), 3:2 Stano (90).
Czerwona kartka: Kuzera (Korona, 14 – za dwie żółte).
Żółta kartka: Kacprzycki (Lechia).

Sędziował: Hubert Siejewicz (Białystok).

Widzów: 8 762.

LECHIA: Buchalik - Deleu, Bąk, Bieniuk, Brożek - Ricardinho, Surma, Pietrowski, Machaj (53 Kacprzycki), Rahoui (46 Duda) – Buzała (89 Łazaj).
KORONA: Małkowski - Golański, Kijanskas, Stano, Lisowski – Sierpina (82 Foszmańczyk), Jovanović, Lenartowski (88 Marković), Kuzera, Janota (67 Stąporski) - Korzym.

Więcej zdjęć:
https://plus.google.com/photos/102728197192570445631/albums/5854205513348984209?authkey=CIzdwZqGxL3FmQE

Tekst i zdjęcia Maciej Głombiowski dzięki uprzejmości firmy Energa.