Lechia Gdańsk wygrała na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 2-1 w meczu rozegranym w ramach 1/4 finału Totolotek Pucharu Polski i awansowała do półfinału rozgrywek. Bramki dla lidera Lotto Ekstraklasy po strzałach z daleka zdobyli Michał Mak i Tomasz Makowski. Dla zabrzan w doliczonym czasie gry z rzutu karnego trafił Igor Angulo.

Faworytami tego starcia byli niewątpliwie przyjezdni, którzy są liderem tabeli Lotto Ekstraklasy. Kilka dni temu podopieczni Piotra Stokowca wygrali u siebie z Wisłą Kraków 1:0 i wykorzystując potknięcie wicelidera - Legii Warszawa, powiększyli swoją przewagę nad mistrzami Polski do siedmiu punktów. Gdańszczanie zamierzali przełożyć swoją świetną dyspozycję w lidze również na Puchar Polski.

Ich rywalem w środowy wieczór był walczący o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej Górnik Zabrze. To z pewnością priorytet na ten sezon dla podopiecznych Marcina Brosza, co nie zmienia faktu, że docierając do ćwierćfinału Pucharu Polski, ekipa z Górnego Śląska zamierzała wykorzystać atut własnego boiska i sprawić niespodziankę w konfrontacji z wyżej notowanym zespołem. Tym bardziej że zabrzanie pozytywnie rozpoczęli tegoroczne zmagania w ekstraklasie, wygrywając dwa z trzech meczów.

Niespodzianki jednak nie było, bowiem to Lechia jako dwukrotnie trafiała do siatki. Mimo że spotkanie pod względem statystycznym było wyrównane - oba zespoły podobny czas utrzymywały się przy piłce, stwarzając sobie podobną liczbę sytuacji bramkowych, to jednak gdańszczanie zademonstrowali większą kulturę gry i przede wszystkim skuteczność.

Dowodem tego jest kapitalne uderzenie z dystansu Michała Maka, który w 33. minucie zdecydował się na strzał z dystansu i "zerwał pajęczynę" w okienku bramki Martina Chudego.

W drugiej połowie Lechia starała się kontrolować przebieg wydarzeń, chociaż skromne prowadzenie sprawiało, że Górnik do końca wierzył w remis. Marzeń gospodarzy o ewentualnej dogrywce pozbawił Tomasz Makowski w 85. minucie, który popisał się kąśliwym strzałem z dystansu. - Widać było, że w drugiej połowie cofnęliśmy się, graliśmy z kontry, udało się jedną z akcji wykorzystać - powiedział sam zainteresowany.

Gdy wydawało się, że przyjezdni zapewnią sobie triumf z czystym kontem, w doliczonym czasie gry arbiter spotkania odgwizdał rzut karny dla zabrzan. Jedenastkę pewnie wykorzystał Igor Angulo, ale chwilę później sędzia Tomasz Musiał zakończył mecz. Tym samym Lechia awansowała do półfinału Totolotek Pucharu Polski i zmierza po dublet w tym sezonie. Górnikowi nie pozostaje nic innego, jak skupić się na walce o uniknięcie spadku.

Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 1:2 (0:1)

Bramki: Igor Angulu (95. k.) - Michał Mak (33.), Tomasz Makowski (85.)

Górnik: Martin Chudy – Boris Sekulic, Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Michał Koj – Ioannis Mystakidis (59. Łukasz Wolsztyński), Mateusz Matras, Walerian Gwilia (84. Dani Suarez), Maciej Ambrosiewicz (59. Ishmael Baidoo), Jesus Jimenez – Igor Angulo

Lechia: Zlatan Alomerivic – Karol Fila, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenovic – Michał Mak (58. Konrad Michalak) , Daniel Łukasik, Jarosław Kubicki, Tomasz Makowski, Flavio Paixao (91. Mateusz Żukowski)– Artur Sobiech (71. Jakub Arak)

Żółte kartki: Wolsztyński  – Makowski

źródło: polsatsport.pl / własne