Biało-Zieloni na stadionie przy Traugutta w meczu sparingowym pokonali wysoko IV-ligowca.

Mecz ten był elementem przygotowań Biało-Zielonych do niedzielnego meczu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza.

Już po pierwszej połowie gdańszczanie prowadzili 5:0. Worek z bramkami rozwiązał się w 14. minucie. Po prostopadłym podaniu w pole karne od Michała Żebrakowskiego ładnym strzałem z ostrego kąta popisał się Bruno Nazario. Cztery minuty później sam Żebrakowski podwyższył rezultat na 2:0 po tym jak odebrał piłkę przed polem karnym, wbiegł w "szesnastkę" i płaskim strzałem nie dał szans bramkarzowi gości. W 30. minucie było już 3:0 dla Lechii, a w roli głównej wystąpili środkowi obrońcy Biało-Zielonych. Po zagraniu Mario Malocy piłkę do siatki MKS-u wpakował Tiago Valente. Końcówka pierwszej części gry to dwie bramki Milosa Krasicia. Najpierw Serb w 36. minucie wykończył akcję Żebrakowskiego i Aleksandara Kovacevicia, strzelając z bliska do pustej bramki, a tuż przed przerwą zdecydował się na indywidualny rajd i przedzierając się przez linię defensywną gości strzelił nie do obrony.

W drugiej połowie szkoleniowiec Lechii Thomas von Heesen wymienił praktycznie cały składy swojej drużyny (na boisku został tylko Krasić), ale obraz gry nie uległ zmianie. Biało-Zieloni cały czas oblegali bramkę MKS-u, jednak na początku brakowało im skuteczności. Dobrą okazję miał m.in. Grzegorz Kuświk, ale jego mocny strzał obronił bramkarz ciechanowskiej drużyny. Ta sytuacja zemściła się na Lechii w 61. minucie, kiedy goście wyprowadzili jeden z nielicznych kontrataków. W pole karne gdańszczan wbiegł Mateusz Matusiak i choć z jego pierwszym strzałem Marko Marić sobie poradził, to już wobec dobitki był bez szans. W 69. minucie podręcznikową kontrę wyprowadzili za to Lechiści. Na skrzydle obrońców MKS-u wyprzedził Kuświk i dośrodkował do niepilnowanego w polu karnym Macieja Makuszewskiego, któremu nie pozostało nic, jak tylko trafić do bramki. W 73. minucie swoją najgroźniejszą broń odpalił z kolei Ariel Borysiuk, który mocnym uderzeniem z dystansu zdobył dla Lechii siódmą bramkę. W 80. minucie wynik spotkania podwyższył na 8:1 Kuświk, który znalazł się sam na sam z bramkarzem MKS-u po prostopadłym podaniu od Krasicia. Dwie minuty później napastnik Lechii wykorzystał niemal identyczną sytuację i strzelił swoją drugą bramkę, zaś w 83. minucie wynik ustalił Gerson wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego.

Lechia Gdańsk - MKS Ciechanów 10:1 (5:0)
Bramki: Nazario (10.), Żebrakowski (18.), Valente (30.), Krasić (36., 43.), Makuszewski (69.), Borysiuk (73.), Kuświk (80., 82.), Gerson (83.) - Matusiak (61.)

Lechia: Bąk (46. Marić) - Stolarski (46. Wojtkowiak), Maloca (46. Janicki), Valente (46. Gerson), Rudinilson (46. Wawrzyniak) - Krasić, Kovacević (46. Łukasik), Mila (46. Borysiuk), Nazario (46. Makuszewski), Chrapek (46. Buksa) - Żebrakowski (46. Kuświk)

Źródło: lechia.pl