W meczu zamykającym 10. kolejkę PKO Ekstraklasy Lechia Gdańsk wygrała z Legią Warszawa 3:1.

Tak powinien wyglądać mecz drużyny z czołówki z drużyną z dołu tabeli. Lechia zdemolowała Legię, a wynik 3:1 to tak naprawdę najniższy wymiar kary, bo sytuacji gdańszczanie stworzyli całe mnóstwo. 

Strzelanie rozpoczął w pierwszej połowie Maciej Gajos, który oddał fenomenalny strzał z rzutu wolnego. Poprawił w drugiej połowie precyzyjnym uderzeniem z dystansu Jarosław Kubicki, a dzieła zniszczenia dokończył Łukasz Zwoliński. Wprawdzie w końcówce goście zdołali zmniejszyć rozmiary porażki, ponieważ Michał Nalepa faulował Tomasa Pekharta we własnym polu karnym, a Czech wykorzystał "jedenastkę".

Biało-zieloni dominowali od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty. Stosowali wysoki pressing (tak padł gol na 3:0), w dodatku praktycznie nie popełniali błędów w defensywie. Legia, która dopiero co ograła Leicester City w Lidze Europy, była w Gdańsku totalnie bez argumentów z przodu.

Trener Tomasz Kaczmarek zapowiadał, że chce, by Lechia grała ofensywnie i dominowała w meczach. Tak było w Łęcznej, tak było i przeciwko zespołowi mistrza Polski.

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 3:1 (1:0)
Bramki: Gajos (34.), Kubicki (54.), Zwoliński (67.) - Pekhart (88. - karny)

Lechia: Kuciak - Żukowski, Nalepa Ż, Maloca, Conrado - Sezonienko (77. Diabate), Kubicki, Gajos Ż, Flavio Paixao Ż (77. Makowski), Ilkay Durmus (83. Pietrzak) - Zwoliński (90. Kopacz).

Legia: Miszta - Nawrocki Ż, Wieteska, Jędrzejczyk - Skibicki (46. Lirim Kastrati), Slisz (46. Andre Martins), Charatin (46. Josue), Mladenović Ż - Rafael Lopes (46. Emreli), Pekhart, Muci (56. Luquinhas Ż).

źródło: własne