To zdecydowanie najgłośniejszy transfer w historii Ekstraklasy - przynajmniej jeśli chodzi o Social Media.

Indonezyjski pomocnik ma zaledwie 17 lat, a już został doceniony przez ,,Guardiana", który umieścił go na liście największych talentów na świecie.
Już teraz cieszy się mianem ,,gwiazdy" w swoim kraju, gdzie kibice szaleją na punkcie piłki nożnej. Teraz ich oczy są zwrócone na Gdańsk, gdzie jeszcze przed oficjalnym podpisaniem kontraktu przez piłkarza, kibice z Indonezji oblężyli konta Lechii Gdańsk w mediach społecznościowych. Jeszcze dzień przed informacją o transferze, Lechię na Instagramie obserwowało 26 tysięcy ludzi, zaś 15 marca jest ich już... 196 tys. Liczby wzrastają błyskawicznie, a zagraniczni fani zawodnika już dokonują zakupu trykotu meczowego z napisem "Egy MV".

Wielka niewiadoma

Pomimo tego, że jego rodacy okrzyknęli go indonezyjskim "Messim", piłkarz do tej pory nie zaliczył debiutu w klubowej piłce seniorskiej. Jego jedynym dotychczasowym wyczynem na seniorskim szczeblu jest debiut w Reprezentacji Indonezji. Na boisku spędził 6 minut, a jego zespół przegrał mecz z Islandią 1:4.

Odkrycie turnieju w Tulonie

Podczas tradycyjnego turnieju w Tulonie, który odbył się w zeszłym roku, zawodnik rozgrywał mecze reprezentacyjne z drużynami narodowymi do lat 20.
Chociaż jego zespół przegrał wszystkie mecze, piłkarz wyróżniał się na tyle, że został uhonorowany nagrodą dla największego odkrycia. W przeszłości podobnie nagrodzeni byli wielcy piłkarze, tacy jak Zinedine Zidane, czy Cristiano Ronaldo.

{joomplucat:2315 limit=9|columns=3}

Jego znakomite występy wzbudziły również zainteresowanie takich klubów jak Benfica, Sporting, Espanyol Barcelona, a nawet Real Madryt. Przyjął jednak ofertę testów w Saint-Etienne, gdzie ostatecznie nie zdecydował się na złożenie podpisu pod kontraktem. Na jego decyzję wpłynął fakt, że nie dostawałby prawdopodobnie szans w pierwszym zespole, a w szatni niewiele osób posługiwało się językiem angielskim, co jak sam tłumaczy, znacząco utrudniłoby mu aklimatyzację.

Atuty oraz słabości Egy'ego Maulany

Na podstawie wypowiedzi kibiców indonezyjskiego "złotego dziecka" oraz filmów z jego zagraniami, można wywnioskować jednak pewne zależności. Piłkarz dysponuje bardzo dobrym dryblingiem oraz panowaniem nad piłką, jest także szybki. Musi jeszcze zdecydowanie poprawić grę defensywną. Problemem może okazać się także jego siła, ponieważ mierzy on jedynie 1,64m, a jak dobrze wiadomo w polskich ligach siła oraz umiejętność gry ciałem odgrywa bardzo ważną rolę. Z racji na to, że kontrakt będzie go obowiązywał dopiero od 8 lipca (musi być pełnoletni), ma w tym czasie rozpocząć intensywniejsze treningi na siłowni.

Korzystny ruch dla obu stron

Pomimo tego, że Egy Maulana miał oferty z wielu lepszych klubów, zdecydował się na zasilenie szeregów Biało-Zielonych. Dla Lechii jest to bardzo korzystny ruch, ponieważ nazwisko zawodnika będzie przyciągało kibiców z Indonezji do kupowania koszulek meczowych, ale także będzie zwiększało popularność klubu. Chociaż zawodnik może okazać się rozczarowaniem, klub może zyskać dużo pieniędzy z marketingu, a w przyszłości może nawet z transferu.

Dla Indonezyjczyka jest to dobre miejsce do rozwoju, gdzie zdecydowanie szybciej będzie mógł dostawać szanse w pierwszym zespole, niż gdyby musiał konkurować o miejsce w zespole z piłkarzami AS Saint-Etienne i odnajdywać się w lepszej lidze, jaką jest Ligue 1. Sam zawodnik jest bardzo zadowolony z dopiętego transferu i podkreśla, że chce rozwinąć skrzydła w Lechii i wygrać kiedyś "Złotą Piłkę".

Czy Waszym zdaniem ma potencjał, by stać się piłkarzem klasy światowej?

Okiem KIBICA

To dział stworzony dla Was. Masz pomysł na jakiś materiał? Interesuje Cię jakiś temat? Denerwuje Cię coś? Pisz do nas (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ) a my to opublikujemy.