Lechia Gdańsk wygrała 3:1 w Poznaniu i świetnie rozpoczęła rundę wiosenną Ekstraklasy. Oto nasze pomeczowe wnioski.

To był bardzo udany wieczór dla Lechii Gdańsk. Biało-Zieloni pojechali do Poznania z nadziejami na dobry wynik i wrócili w dokonałych nastrojach. Gdańszczanie wygrali 3:1, gole zdobywali Tomkowie - Neugebauer i Bobcek, a do tego jeden gol był trafieniem samobójczym Antonio Milicia. Lechia znów udowodniła, że potrafi grać ładnie w piłkę. 

Myślę, że musimy zdać sobie sprawę z tego, gdzie i z jakim przeciwnikiem dzisiaj graliśmy. To jest Mistrz Polski i drużyna, która nadal gra w europejskich pucharach. To na pewno duma, że graliśmy z takim przeciwnikiem, jak równy z równym i jestem z tego dumny - mówił John Carver po spotkaniu. Trudno się takim słowom dziwić. 

Lechia zagrała bardzo mądrze. I zachwyciła nie tylko ludzi związanych z Lechią, ale też obserwatorów Ekstraklasy. Oto nasze pomeczowe wnioski!

Tomas Bobcek wcale się nie zaciął

Po meczach sparingowych nieco martwiliśmy się o formę Tomasa Bobcka. W czterech sparingach nie zdobył ani jednej bramki, a mówimy o człowieku, który jesienią zdobył łącznie 14 bramek. Słowak w Poznaniu jednak udowodnił, że możemy być spokojni o kolejne gole jego autorstwa. Gola na 3:1 zdobył z ostrego kąta, w trudnej sytuacji. Po meczu sam mówił, że w sparingach nie liczyły się dla niego bramki, a ciężka praca. Odpalić ma w lidze.

 Mam kolejnego gola, ale nie patrzę na statystyki.Tak jak wspomniałaś, w sparingach nie strzelałem, ale skupiałem się podczas przygotowań nad tym, aby być dobrze przygotowanym pod kątem fizycznym. Wiedziałem, że bramki przyjdą i że będę pomagać drużynie. Tam podchodziłem do tego na spokojnie. Chciałem być gotowy na dziś - tak komentował swojego gola Tomas, kiedy zapytaliśmy właśnie o brak trafień w Turcji.

Tomas udowodnił, że jest najlepszym snajperem ligi.
 

Camilo Mena rozmontował poznańską defensywę

Świetnie od pierwszych minut w Poznaniu wyglądał Camilo Mena. Już praktycznie w premierowej akcji pokazał, że Michał Gurgul nie będzie miał z nim lekko. To przełożyło się na błyskawiczną asystę do Tomka Neugebauera. 

Camilo już jesienią był niezwykle ważną postacią Lechii. Mecz w Poznaniu pokazał, że może dać wiosną drużynie jeszcze więcej. Pod koniec meczu zszedł z boiska, sygnalizująć jakieś problemy zdrowotne. To raczej była tylko prewencja niż coś poważnego.

Odmieniona defensywa

To, co należy podkreślić, to świetna postawa defensywy Lechii Gdańsk. Bujar Pllana i Matej Rodin stworzyli kolektyw. O ile byliśmy pewni postawy Chorwata, to mieliśmy wątpliwości co do wskakującego do składu za Diaczuka Bujara Pllany. Kosowianin jednak dźwignął odpowiedzialność i był ważnym punktem obrony. Defensywę chwalili też Tomas Bobcek i Alex Paulsen, doceniając postawę Gdańszczan.

Co do Alexa - on też zaprezentował się bardzo dobrze, obronił kilka groźnych sytuacji. Nowozelandczyk pokazał, że forma jest. - Jestem szczęśliwy, że też pomogłem drużynie i obroniłem kilka strzałów. Myślę, że możemy być dumni z naszego występu w obronie. Byliśmy skupieni, skoncentrowani i to się opłaciło - mówił nam po meczu.

Lechię w tym tygodniu czeka mecz z Cracovią. Początek w piątek 6 lutego o 20.30.

źródło: własne