Lechia Gdańsk zremisowała 1:1 w meczu z Cracovią. Jedynego gola dla Gdańszczan zdobył Rifet Kapić. Oto nasze pomeczowe wnioski.
Lechia chciała kontynuować swoją passę zwycięstw w pierwszym wiosennym domowym starciu. Ostatecznie podzieliła się z "Pasami" punktami. - -Na początku muszę pogratulować Cracovii dobrej obrony przy grze w osłabieniu. Jeszcze w czasie, gdy g raliśmy 11 na 11 byliśmy lepszą drużyną. Z racji tego, że graliśmy w przewadze, to mieliśmy większe posiadanie piłki. Bramkarz Cracovii miał wiele ładnych obron. jesteśmy rozczarowani, bo uwazamy, że straciliśmy dwa punkty, a nie zdobyliśmy jeden - mówił John Carver po meczu.
Trudno się z Carverem nie zgodzić. Lechia grała całą drugą połowę w przewadze. Oto kilka naszych pomeczowych wniosków.
Jak nie możesz wygrać, to zremisuj
Piątkowy mecz z Cracovią mógł potoczyć się w różne strony. Mogła wygrać Lechia, która miała kilka swoich szans w drugiej połowie np. Dawida Kurminowskiego czy Aleksandara Cirkovicia. Piłka nie chciała jednak wpaść do siatki, a bardzo dobry mecz rozgrywał bramkarz Cracovii Sebastian Madejski. Gdyby nie on, pewnie Lechia by wygrała. "Pasy" również miały swoje szanse - zwłaszcza na początku meczu. Jeśli nie możesz wygrać, zremisuj. Oczywiście z przebiegu meczu niedosyt pozostaje, ale remis też należy szanować.
Kapitalny gol Kapicia i piękna asysta Żelizki
Jedynego gola dla Gdańszczan zdobył Rifet Kapić. Co ciekawe, piłka wpadła do siatki dokładnie w 19 minucie i 45 sekundzie meczu! "Riki" idealnie wykończył akcje, ale na pochwałę zasługuje też asysta Iwana Żelizko. Ukrainiec posłał prawdziwe "ciasteczko" do Rifeta!
KAPIIIIIIIIIĆ! Lechia nie przestaje strzelać! 💪
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 6, 2026
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4SfRP pic.twitter.com/zHXr0BqHW2
Za mało zmian?
Trener John Carver w piątkowym meczu zdecydował się tylko na dwie zmiany. Wpuścił Dawida Kurminowskiego oraz prawego obrońcę Bartłomieja Kłudkę. Na ławce siedzieli tacy zawodnicy jak Bohdan Wjunnyk, Anton Tsarenko, Michał Głogowski czy nawet młody Igor Bambecki. Mimo to Anglik ich nie wpuścił. Zdaniem kibiców, trener mógł dokonać więcej zmian.
Po meczu zapytaliśmy Carvera o zmiany. - Muszę być uważny w komentarzu. Zmieniłem prawego obrońcę za prawego obrońcę, bo chcieliśmy trochę więcej energii na tej stronie. Wprowadzenie Kurminowskiego też było ważne, bo to napastnik i graliśmy na dziesięciu zawodników. Zostawiłem skrzydłowych - Camilo i Aleksa - bo oni są bardzo kreatywni. Pod koniec Aleks prawie zdobył zwycięskiego gola, ale bramkarz świetnie się zachował - komentował Anglik.

Irytujący Camilo Mena
W pierwszym meczu wiosny liderem drużyny był Camilo Mena. W Poznaniu wychodziło mu niemal wszystko. W piątek było gorzej. O ile pierwsza połowa była solidna, to w drugiej podejmował złe decyzje. Grał bardzo indywidualnie, podejmował irytujące wybory. Przypomniał się Mena z jesieni, gdzie często bywało podobnie.

Udany start wiosny
Gdyby przed startem rundy ktoś powiedział, że Lechia będzie miała cztery punkty po dwóch meczach, wszyscy braliby taki wynik pewnie w ciemno. Wygrana na terenie mistrzów Polski oraz domowy remis z Cracovią, to wynik, z którego należy być zadowolonym. To cenne punkty na start walki wiosną.
- Jeśli byście mi powiedzieli wcześniej, że będziemy mieć cztery punkty po dwóch meczach i wygramy z misrzem Polski, to byłoby to okej - mówił po meczu kapitan Rifet Kapić. Podobnego zdanie był John Carver.
J. Carver: Cztery punkty w dwóch meczach w rundzie wiosennej brałbym w ciemno #LGDCRA #BetonowyTwitter
— Lechia.net (@Lechianet) February 6, 2026
Kolejny mecz Lechia zagra 15 lutego o 12.15 w Lublinie.
źródło: własne