lechia

Zaczęło nudzić mnie pisanie oraz czytanie krytycznych artykułów o Lechii. Wszyscy wiemy jak to wygląda.

Nasz właściciel = kłamca bez kasy, zarząd= nieudacznicy bez kompetencji, zawodnicy = parodia piłkarzy do kompletu trener przez duże T, po którym widać, że prochu nie wymyśli a i elokwencją nie grzeszy.Dlatego postanowiłem mu pomóc.

Wprawdzie nasz zarząd w moje trenerskie możliwości nie uwierzył i odrzucił kandydaturę jako następcy trenera Kafarskiego. Następnie zostałem już zupełnie upokorzony, zamiast dać mi szansę, uznali, że lepiej płacić najgorszemu trenerowi świata - Panu Ulatowskiemu. Moje ego niedoszłego trenera zostało w tamtym momencie zmasakrowane.

Minęło jednak trochę czasu. Po gruntownym przemyśleniu tematu odbieram rezygnację z moich usług jako komplement, który dodatkowo umocnił wiarę w siebie. Trudno myśleć inaczej, Ci ludzie przecież zawsze podejmują złe decyzje. Mylą się w zasadzie zawsze, więc  z dużym prawdopodobieństwem mylili się i wtedy.

Dlatego pomyślałem, że w tym krytycznym momencie spróbuję pomóc Panu Janasowi i dam mu kilka wskazówek jak zagrać w najbliższym meczu. Widać dobitnie, że aktualnie pomysłu nie ma żadnego i nie sprawia wrażenia człowieka, który mógłby wymyślić cokolwiek sensownego.

Zresztą z całym szacunkiem, ale skoro znalazł uznanie w oczach naszych działaczy to znaczy, że aktualnie musi być trenerem bardzo słabym.

Pora przejść do sedna. Nie bywam na treningach, nie znam specyfiki szatni, dlatego ograniczę się do kwestii, które są oczywiste nawet z perspektywy trybun.

Swoje spostrzeżenia przedstawię w postaci punktów:

1) Tomasz Dawidowski nie powinien nigdy więcej znaleźć się w meczowej 18-stce
2) Airapetian jest jednym z niewielu w kadrze, który chociaż przypomina piłkarza, więc trzymanie go na ławce to sabotaż
3) Grzelczak w trzech meczach nie pokazał kompletnie nic, więc w jego miejsce powinien dostać szansę młody Duda
4) Nasi napastnicy są beznadziejni. W pojedynkę niczego nie zdziałają, dlatego trzeba zagrać dwójką napastników

5) Weterani Surma i Nowak lepsi już nie będą, w ich miejsce młodzi Machaj i Kacprzycki
6) Najważniejsze. Taktyka na najbliższy mecz z Górnikiem powinna być tylko jedna. Od pierwszej minuty atak, atak, atak!!! Nieważne ile stracimy bramek, ważne by zacząć strzelać.  Drużyna musi się w końcu odblokować, więc w jednym meczu trzeba zaryzykować. Poza tym jakie to ryzyko... przecież i tak gorzej być nie może...
7) Skład i ustawienie wyślę Panu na maila, by zaskoczyć Górnika

Pozdrawiam i trzymam kciuki
Edwin