Drogi Święty Mikołaju. Byliśmy w tej rundzie grzeczni. No, czasem jakaś raca, ale to nic złego przecież. Zbliżają się święta i zbliża się okienko transferowe, więc racz nam przynieść pod choinkę przynajmniej trzech spośród wymienionych zawodników.

Są utalentowani i w ogóle, a u nas taka przecież posucha. To nie jest jakaś wielka prośba. Każdego z tych piłkarzy da się wyciągnąć z jego obecnego klubu. No? Co Ty na to? Oto lista:

BRAMKARZE:

Drągowski - wiadomo. Supertalent. Bardzo młody, ale ogarnięty. Jagiellonii raczej nie będzie stać, by go zatrzymać, jeśli o niego powalczymy.

Malarz - wyjadacz. Bełchatów traci mało goli i jest to między innymi jego zasługa. Wolałbym Pawełka, ale tego Śląsk raczej nie puści.


OBROŃCY:

Frączczak - superelastyczny zawodnik. Może grać i na prawej i lewej obronie, a także na skrzydłach i w ataku. Dużo strzela i asystuje. Ja widziałbym go, jako człowieka, z którym Możdżeń musi walczyć o plac.

Basta - prawy obrońca. Mniej ceniony, niż Frączczak, ale też objawienie rundy. Świetny w grze do przodu. Trochę gorzej z tyłu, ale wciąż lepiej, niż Możdżeń, że o Magistrze nie wspomnę.

Kosznik - tadam. Chciałbym, żeby Rafał wrócił. Ma już swoje lata, ale od kiedy opuścił Lechię, zanotował duży progres. Dziś to jeden z lepszych lewych obrońców ligi, a my lewych obrońców potrzebujemy, jak powietrza. Idę o zakład, że Rafał chętnie by do nas wrócił.

Sadlok - jeden z lepszych obrońców ligi, a do tego wciąż dosyć młody. Wisła pogrążona jest w kryzysie i z pewnością rozważy każdą ofertę za tego piłkarza.


POMOCNICY:

Cernych - objawienie rundy. Wyciągnięcie go z Łęcznej nie powinno stanowić problemu. Doskonały pomocnik. Wystarczy spojrzeć, co dziś zrobił z tym… no… klubem ze stolicy.

Mila - tak. Seba nam się przyda. Raz, że jest w życiowej formie, dwa, że to prawdziwy playmaker, a trzy, że w naszej szatni potrzeba doświadczonych zawodników.

Stilic - do wyciągnięcia z Wisły. Zresztą, i tak ma się z nią pożegnać. Pewnie woli wyjechać z Polski, ale może mu się to nie udać. Jeden z architektów tegorocznych sukcesów Wisły. Zresztą, przecież jego nikomu nie trzeba przedstawiać. Nawet Tobie, święty Mikołaju. W reklamie widziałem, że rozdajesz pakiety Canal +, więc pewnie oglądasz czasem polską ligę.

Mateusz Mak - młody i niezwykle perspektywiczny. Stracił cała rundę przez kontuzję, ale gdy grał, Bełchatów przewodził stawce. Chce odejść z Bełchatowa i z pewnością chętnie by się do nas przyłączył.

Wilczek - w zeszłym sezonie 9 goli. W tym też nieźle strzela i asystuje. Bardzo usposobiony ofensywnie. Może też grać, jako napastnik. Myślę, że obecnie jest lepszy od Vranjesa.


NAPASTNICY:

Piątkowski - wiadomo. Niezbyt młody, ale piekielnie skuteczny. Gdziekolwiek gra, strzela masę goli. Ma szansę na tytuł króla strzelców, będąc graczem jakiejś nędznej Jagiellonii. ale on co roku strzela ponad 10 goli. Myślę, że jest do wyciągnięcia.

Michał Mak - wygląda tak samo, jak swój brat Mateusz i można o nim napisać to samo, co o bracie Mateuszu.

Obiecuję, że jeśli dostaniemy trzech spośród wymienionych, to do końca sezonu będziemy tak grzeczni, że ho-ho-ho. No, najwyżej czasem jakaś raca, ale to przecież nic złego.