Priorytetem jest przygotowanie zespołu do rozgrywek ligowych. Mamy jeszcze trochę czasu, żeby pomyśleć o składzie na mecz z Barceloną - mówi w rozmowie z trojmiasto.sport.pl trener Lechii Michał Probierz.

Do wyjątkowego piłkarskiego wydarzenia w Gdańsku, jakim niewątpliwie będzie spotkanie Lechii z Barceloną, zostało już niewiele czasu (sobota, godz. 20.30). Nowy szkoleniowiec biało-zielonych w głównej mierze skupia się jednak na inauguracji ligi z Podbeskidziem Bielsko-Biała (22 lipca, godz. 18). - Nie oszukujmy się, ale to liga jest najważniejsza. Priorytetem jest budowanie drużyny na rozgrywki ekstraklasy - podkreśla trener Probierz w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Mecz z Barceloną jest przerywnikiem, meczem kontrolnym, takim jak wszystkie inne w okresie przygotowawczym. Jednak potraktujemy to spotkanie bardzo poważnie, a naszym celem będzie zwycięstwo. Jest to idealny moment przygotowań. Presja będzie duża, oczy fanów piłki zwrócone na nas. Oby zawodnicy to wytrzymali - dodaje szkoleniowiec Lechii.

Zarówno on, jak i szkoleniowiec Barcelony Tito Vilanova w trakcie sobotniego spotkania będą mogli przeprowadzić po jedenaście zmian. Trener gdańskiej drużyny twierdzi, że jeszcze nie zastanawiał się nad zestawieniem drużyny, a o ewentualnych zmianach zadecyduje w trakcie spotkania.

- Jeśli chodzi o skład, to nad nim dopiero się pochylimy. Ile i jakich zmian dokonamy, wyjdzie z kolei z przebiegu meczu - mówi Probierz.

Prezes Lechii Bartosz Sarnowski podczas prezentacji drużyny na kolejny sezon odważnie zadeklarował, że celem zespołu na sezon 2013/14 jest miejsce w pierwszej piątce. Trener biało-zielonych nie obawia się stawiania takich celów jego drużynie.

- Rozmawialiśmy oczywiście z prezesem na ten temat i pewne jest, że zrobimy wszystko, by w tej pierwszej piątce się znaleźć - zapowiada Probierz, który bardzo chwali warunki pracy, jakie zastał w gdańskim klubie.

- Tutaj, w Gdańsku, jeśli chodzi o bazę treningową, jest wszystko w porządku. Na takim poziomie powinny funkcjonować wszystkie kluby ekstraklasy. Podstawa to kilka boisk treningowych, siłownie i specjalne miejsce do przeprowadzania konferencji prasowych. Życzyłbym wszystkim trenerom takich warunków do pracy - mówi szkoleniowiec.

Podczas treningów Lechii można odczuć, że pomiędzy trenerem a zawodnikami zawiązała się nić porozumienia. Mimo że ćwiczenia prowadzone są twardą ręką, widać zaangażowanie wśród piłkarzy. Dużą rolę przed nadchodzącym sezonem będzie miało odpowiednie przygotowanie młodych zawodników do trudów gry na najwyższym poziomie.

- Trenerów rozliczają wyniki, i to jest najważniejsze, jednak cieszy, że chłopcy chcą już teraz pracować. Zawsze mówię, że jeśli ktoś pokazuje chęci, pracuje i chce być piłkarzem, to ze mną nigdy nie będzie miał problemów. Szczególnie młodzi gracze sami muszą wiedzieć, co chcą robić w życiu i co chcą osiągnąć. Nikt za nich ćwiczeń nie wykona i ta świadomość jest najważniejsza - zaznacza trener Lechii.

Źródło: trojmiasto.sport.pl