Musimy uważać na wszystkich - mówi przed niedzielnym meczem z łódzką drużyną, dla sport.trojmiasto.pl, obrońca Lechii Gdańsk Deleu.

- Jedziemy do Łodzi "odkuć się" po tym nieszczęsnym meczu z Koroną Kielce - mówi Deleu w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Mieliśmy mnóstwo sytuacji, strzeliliśmy dwa gole, a skończyliśmy tylko z remisem. Byliśmy mocno przybici po tym spotkaniu, ale już oczyściliśmy głowy. To, co było, jest już za nami i myślimy tylko o tym, co czeka nas w niedzielę w Łodzi - dodaje obrońca biało-zielonych.

Jak gdańszczanie zamierzają zagrać z Widzewem, by wreszcie zakończyć serię meczów bez wygranej?
- Na pewno musimy skupić się na tym, by nie popełniać błędów w organizacji gry i realizować założenia taktyczne od pierwszej minuty. Drugi aspekt to uważna gra w defensywie. Musimy postarać się o to, aby nie stracić w tym meczu bramki, bo ostatnio w każdym meczu rywale trafiają do naszej siatki. Poza tym trzeba wzmocnić ofensywę, ale nie możemy atakować bez pomysłu. Musi cechować nas cierpliwość i spokój - wylicza Deleu.

lechia.net

W zespole Widzewa najskuteczniejszy piłkarz to Eduards Visnakovs. W swoich pierwszych czterech meczach w ekstraklasie zdobył dla łódzkiej drużyny aż pięć bramek. To będzie najtrudniejszy piłkarz do upilnowania dla defensywnych zawodników Lechii?

Profil Deleu w serwisie Lechia.net

- Na pewno musimy na niego uważać. Co prawda ostatnio tych goli nie zdobywa, ale to tylko zwiększa jego determinację, by znów zacząć trafiać do siatki. Dlatego nie możemy spuszczać go z oka i dawać mu dużo przestrzeni. Ale Widzew to nie tylko ten piłkarz. Musimy pilnować pozostałych rywali, bo gdy skupimy się tylko na jednym, to ktoś inny może znaleźć się w dogodnej sytuacji - wyjaśnia obrońca Lechii.

W ostatnim spotkaniu z Koroną Deleu na prawej stronie współpracował z Patrykiem Tuszyńskim. Jak prawemu defensorowi biało-zielonych grało się z tym piłkarzem?
- Ja z każdym, kto gra na mojej stronie, staram ułożyć sobie współpracę na zasadzie wzajemnego zaufania. Z Patrykiem pomagaliśmy sobie i w ataku, i w defensywie, i dobrze nam to wychodziło. Zresztą nie tylko z Patrykiem gra mi się dobrze. Tak samo jest z Przemkiem Frankowskim, Piotrkiem Wiśniewskim czy Daisuke Matsui. Liczę, że Daisuke będzie mógł zagrać z nami w Łodzi i pomoże w odniesieniu wygranej. To bardzo dobry zawodnik, który umie utrzymać się przy piłce nawet pod pressingiem rywala i z nim na boisku gra nam się łatwiej - zaznacza Deleu.

lechia.net

Źródło: trojmiasto.sport.pl