Brazylijczyk Deleu, od początku pobytu w Lechii Gdańsk występujący na prawej obronie, w ostatnich spotkaniach został przesunięty na pozycję pomocnika czytamy w trojmiasto.sport.pl.

Zawodnikowi to nie przeszkadza, choć przyznaje, że jeszcze potrzebuje czasu do przyzwyczajenia się do nowych zadań na boisku.

Lechia w sobotę zagra na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Po słabym początku rundy i zwolnieniu trenera Czesława Michniewicza nowym szkoleniowcem zespołu został Leszek Ojrzyński. Nie miał on zbyt dobrego wejścia, bo już w drugim meczu Podbeskidzie przegrało 0:4 ze Śląskiem Wrocław. Jednak w kolejnym meczu "Górale" sprawili niespodziankę, remisując bezbramkowo u siebie z Wisłą Kraków.

- Podbeskidzie ma nowego trenera, jest nowe rozdanie, uczą się siebie nawzajem. Ich ostatni dobry wyniki powoduje, że do spotkania będziemy musieli podejść bardzo skoncentrowani. Trzeba jednak przyznać, że często o wyniku decydują szczegóły i niuanse, a niekoniecznie aktualna forma. My czujemy się bardzo dobrze, ale zdarzają się nam gorsze spotkania i niepotrzebnie tracone punkty - mówi Deleu w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Piłkarze z Bielska potrzebują punktów, a my nie możemy zgubić koncentracji tak jak w meczu ze Śląskiem. Szykuje się ciężki mecz - dodaje Brazylijczyk.

Profil Deleu w Lechia.net

Deleu od początku przygody z Lechią występował na prawej obronie. Ostatnio gra jednak na prawej pomocy, a jego pozycję zajął Christopher Oualembo, który właśnie przedłużył z Lechią kontrakt do 2017 roku.

- Ciężko gra mi się na prawej pomocy, bo od zawsze jestem obrońcą. Zawsze chcę jednak pomagać drużynie, obojętnie gdzie miałbym grać - pomoc, obrona, napastnik, a nawet bramkarz (śmiech). Jeśli nie będę przeszkadzał, a drużyna będzie czerpała korzyści z mojej gry, to mogę grać wszędzie. Fizycznie czuję się znakomicie, nie narzekam na żadne urazy, zdrowie dopisuje. Co ważne, psychicznie też się dobrze czuję - podkreśla Brazylijczyk.

"Didi" w większości meczów jest wyróżniającym się zawodnikiem Lechii. Dużo akcji przeprowadzanych jest właśnie stroną, na której gra Deleu.

- Cieszy, gdy mogę często utrzymywać się przy piłce, jednak musimy grę rozkładać równomiernie na lewą, prawą stronę i środek. Jesteśmy jedną drużyną i dopóki będziemy się wspierać i grać dla osiągnięcia wspólnego celu, to będzie bardzo dobrze. Nie wiem, czy z Podbeskidziem zwyciężymy, wiem natomiast, że stać nas na wygraną - podsumowuje Deleu.

Źródło: trojmiasto.sport.pl