Lechia Gdańsk rozbiła Górnika Zabrze 5:2 i w dobrych humorach zakończyła 2025 rok. W piątek świetny mecz rozegrał znów Tomas Bobcek, bardzo dobrze wyglądał Kacper Sezonienko, ale na pochwały zasługuje cały zespół. Oto nasze oceny!

Jeżeli gra się w taki sposób i wygrywa mecze, to chce się grać co kilka dni. Powiedziałem zawodnikom, by pojechali do domu, odpoczęli i dobrze spędzili święta, ale prawdziwa praca zacznie się w styczniu. Często mówiłem, że bardzo wysoko zawiesiliśmy sobie poprzeczkę i nie możemy zejść poniżej tego standardu. Zresztą ja bym im na to nie pozwolił. Moim zadaniem będzie to, by jeszcze bardziej ją podwyższyć, gdy pojedziemy do Turcji i kontynuować pracę, którą wykonujemy - mówił po spotkaniu trener Lechii John Carver.

Lechia zagrała bardzo dobry mecz i udaje się na urlopy w dobrych humorach. W ostatnich dwóch ligowych meczach gdańszczanie zdobyli 10 bramek i na ten moment są poza strefą spadkową! Oto nasze pomeczowe noty. Piłkarze zasłużyli na docenienie!

Alex Paulsen - 5

Puścił dwa gole. Być może przy trafieniu Hellebranda mógł się lepiej zachować i po prostu złapać piłkę, ale koniec końców nie miało to większego wpływu na końcowy wynik. Alex obronił też kilka sytuacji, choć uczciwie trzeba powiedzieć, że Górnik nie stwarzał mu wiele okazji do pracy. Zostawiamy mu notę wyjściową.

Tomasz Wójtowicz - 7

Odkąd wskoczył do składu, jest pewnym punktem Biało-Zielonych. Wczoraj skutecznie wyłączył z gry Erika Janżę i Maksyma Chłania. Pewny w defensywie, do tego podłączał się do ofensywy. Za nim dobre spotkanie i sam zawodnik po meczu nie ukrywał zadowolenia!

Maksym Diaczuk - 6

Ukraiński stoper już w czwartej minucie cieszył się z gola, choć przedwcześnie bo chwilę później sędzia anulował trafienie. Mimo to nie brakowało mu determinacji i nie podcięło mu to skrzydeł. Zagrał solidny mecz, razem z Rodinem byli niemal nie do przejścia. Jeden z jego najlepszych występów w Gdańsku.

Matej Rodin - 6

Kolejny udany występ, udowodnił dlaczego jest liderem defensywy. Odkąd jest w Gdańsku, widać stabilizację w grze obronnej. A to cieszy!

 

Matus Vojtko - 6

Zakończył mecz z asystą przy jednym z trafień "Sezona". Zagrał solidnie i na pewno też był skuteczny w obronie. Na plus podłączanie się do ataku.

Camilo Mena - 5

Chyba najbardziej dyskretny występ, jeśli chodzi o piłkarzy ofensywnych. W końcówce meczu miał indywidualną akcję, która mogła zakończyć się golem, ale jego strzał był zbyt mocny. Zostawiamy mu notę wyjściową. 

Rifet Kapić - 7

Martwiliśmy się o to, jak będzie wyglądał środek pola Lechii bez Żelizki. Niepotrzebnie. "Riki" go poukładał, widać, że jego forma rośnie z tygodnia na tydzień. On sam śmiał się kilka dni temu do dziennikarzy, że im bliżej przyjścia na świat jego córki, tym lepiej gra. Jego dziecko ma przyjść na świat lata dzień! Bośniak będzie miał więc kilka tygodni teraz na obowiązki rodzinne. A wracając do boiska. W piątek był prawdziwym kapitanem!

 

Tomasz Neugebauer - 7

Sprokurował karnego, ale potem się zrehabilitował piękną asystą. Tomek zagrał dobry mecz, nie ustrzegł się drobnych błędów, ale mimo to był to występ godny pochwały!

Aleksandar Cirković - 8

Dwie kapitalne asysty do Tomasa Bobcka. Potrafił idealnie wypatrzeć Słowaka, sam napędzał też akcje ofensywne zespołu. Jeden z najlepszych na boisku i cichych bohaterów meczu!

Kacper Sezonienko - 9 

Dublet "Sezona" to idealne podsumowanie jego kapitalnego występu. Idealnie wykończył swoje obie sytuacje bramkowe, był jednym z bohaterów.

Tomas Bobcek - 9

Prawdziwy maestro pola karnego, lider klasyfikacji strzelców Ekstraklasy i być może aktualnie najlepszy piłkarz ligi. Znów ustrzelił dublet, potwierdził swoją świetną formę! Doczekał się pięknych owacji, kiedy schodził z boiska. Mamy nadzieję, że nie był to jego "Last Dance" w Lechii i że zimą nie zmieni klubu!

Rezerwowi:

Bohdan Wjunnyk, Dawid Kurminowski - bez oceny

Zagrali 20 minut i były to dobre zmiany. Bohdan strzelił gola, Dawid też miał swoje szanse. 

źródło: własne