Lechia Gdańsk pokonała Górnika Zabrze aż 5:2, na konferencji pomeczowej trener John Carver pochwalił swój zespół, Anglik wyróżnił szczególnie Kacpra Sezonienko. Pojawił się też wątek okienka transferowego, a na koniec "Boss" złożył wszystkim kibicom świąteczne życzenia. 

- Myślę, że bardzo dobrze zaczęliśmy mecz, potem gra była przerwana na 16 minut. Czasami to pomaga, a czasami to szkodzi, akurat w tym przypadku ta przerwa nam zaszkodziła. Wróciliśmy do gry po bramce wyrównującej dla Górnika. Myślę, że ten trzeci gol trochę nas uspokoił i dał takiego pozytywnego "kopa". - zauważył. 

 - Decyzja w doliczonym czasie gry dotyczącą faulu "Nojgiego" była bardzo delikatna. W przerwie się uspokoiliśmy, przeorganizowaliśmy naszą grę i myślę, że druga połowa to był naprawdę dobry, bardzo profesjonalny występ naszych zawodników. Zdobywaliśmy bramki w tych momentach, w których musieliśmy to zrobić. Zrobiliśmy też zmiany, które wydarzyły się w odpowiednim momencie. Dodatkową pozytywną rzeczą była ta ulga, jaką poczuliśmy po zwycięstwie, bo po ostatnim meczu padło wiele słów ze strony zespołu gości, które nie były dla mnie miłe, pokazaliśmy niektóre z tych wypowiedzi naszym zawodnikom. Myślę, że to zadziałało i ich zmotywowało - rozpoczął Carver. 

Czy trener nie żałuje, że przerwa następuje w momencie tak dobrej dyspozycji Lechii? - Jest bardzo dużo racji w tym pytaniu, zgadzam się z tym. Jeżeli gra się w taki sposób i wygrywa mecze, to chce się grać co kilka dni. Powiedziałem zawodnikom, by pojechali do domu, odpoczęli i dobrze spędzili święta, ale prawdziwa praca zacznie się w styczniu. Często mówiłem, że bardzo wysoko zawiesiliśmy sobie poprzeczkę i nie możemy zejść poniżej tego standardu. Zresztą ja bym im na to nie pozwolił. Moim zadaniem będzie to, by jeszcze bardziej ją podwyższyć, gdy pojedziemy do Turcji i kontynuować pracę, którą wykonujemy - stwierdził. 

  Czy w zespole wypracował się idealny złoty środek, jeśli chodzi o postawę lidera w ataku, jak i resztę zawodników, którzy również dokładają bramki? - Myślę, że jeśli teraz spojrzy się na nasz zespół, to jest to raczej siła kolektywu. Tomek czerpie z tego korzyści, bo zdobywa najwięcej bramek, ale dla mnie najważniejszy jest rozwój całej drużyny i te pomysły, które dajemy temu zespołowi - ocenił.  

 Pytanie o postawę arbitrów w tym spotkaniu? - Nie chciałbym wchodzić w rolę arbitrów. Jesteśmy po bardzo dobrym zwycięstwie, byłoby to nieuczciwe w stosunku do naszych zawodników, żeby wspominać o sędziach. Uważam, że mieli bardzo trudny mecz do poprowadzenia - skwitował.

Kilku zawodników Lechii grało trochę agresywniej w stosunku do Maksyma Chłania, jak trener to ocenia? - Maks jest bardzo dobrym zawodnikiem, bardzo wiele zrobił dla tego klubu. To, co jest pewne to fakt, że miał bardzo dobre relacje z zawodnikami z naszego zespołu. Myślę, że cokolwiek, co Maks powie po tym spotkaniu, będzie komplementem dla naszego zespołu. Zaraz po meczu miałem z nim krótką rozmowę, uścisnęliśmy się, wszystko jest okej - wyjaśnił. 

Jak trener ocenia postawę Kacpra Sezonienko? - On jest fantastyczny, daje nam bardzo dużą energię. Biega tak dużo, że czasami nawet nie wie, kiedy przestać. Jest niesamowitym przykładem dla wszystkich w naszej szatni. Gdy ja tutaj przyjechałem, to grał bardzo mało, praktycznie wcale. Gdy były te momenty, że nie grał, to na treningach od pierwszej do ostatniej minuty walczył, biegał i dawał z siebie wszystko. Podobnie to wyglądało, gdy dostawał pojedyncze minuty na boisku. Myślę, że to, co się dzieje obecnie, jest nagrodą dla niego i teraz może zbierać tego owoce - przyznał.

Czy są jakieś konkretne plany i obawy na zbliżające się okienko transferowe? - Oczywiście, mamy niesamowity plan, ale na pewno nie dowiecie się o jego szczegółach, ale zawsze możecie to pytanie zadać - z uśmiechem przyznał Anglik.  

Czy te zwycięstwa pod koniec roku mogą sprawić, że uznacie, że jesteście tak mocni, że wzmocnienia nie są potrzebne? - Grupa zawsze potrzebuje nowych transferów. Chodzi o to, by cały czas zwiększać standardy, nie tylko zawodników i drużyny. Od momentu jak tu przyszedłem, mówiłem o tym, jak ważny jest rozwój całego zaplecza i sztabu szkoleniowego, który działa za sceną, której często nie widać. Generalnie, jeśli ktoś przestaje się rozwijać, to ma problem, my do tego nie dopuścimy - ocenił. 

Czy trener widział już obecną pozycję Lechii w tabeli, czy ten fakt będzie istotny w kontekście przyszłych spotkań? - Tak, zobaczyliśmy tabelę zaraz po meczu, byłem w szoku, że jesteśmy na dziesiątym miejscu. Zobaczymy na tabelę po zaległych meczach, którą pozycję zajmiemy i będziemy działać dalej - stwierdził Carver. 

Korzystając z okazji, siedząc tutaj , chciałbym złożyć Wam i wszystkim kibicom najlepsze życzenia świąteczne. Mam nadzieję, że spędzicie je w rodzinnym gronie. Dziękuję również za wsparcie, bo wszyscy daliście nam niesamowite wsparcie, odkąd ja tutaj jestem - zakończył angielski szkoleniowiec.

źródło:  własne