Lechia Gdańsk bardzo dobrze rozpoczęła wiosnę w Ekstraklasie. Gdańszczanie wygrali 3:1 w Poznaniu z mistrzami Polski i do tego zagrali bardzo dobry mecz. Na pochwały zasłużyła też formacja defensywna. Oto nasze pomeczowe oceny!

Kibice zadowoleni, piłkarze zadowoleni, sztab z Johnem Carverem również. To był mroźny, ale niezwykle udany wieczór w Poznaniu. - Zacznę od tego, że jestem zadowolony nie tylko z wyniku, ale też z tego jak graliśmy. Czasami jak przyjeżdża się do takiego przeciwnika, to można się go wystraszyć. To było wyzwanie dla mnie jako trenera, byśmy przyjechali tu, do dużego klubu. Myślę, że ci, którzy byli tutaj, a także ci, ktorzy zostali w domach i oglądali ten mecz mogą być zadowoleni ze stylu jaki prezentowały oba zespoły. Myślę, że ten mecz rozgrzał  fanów, szczególnie fanów Lechii Gdańsk - mówił po spotkaniu John Carver.

Angielski trener miał powody do zadowolenia. To także był udany mecz gdańskiej defensywy. Chyba pierwszy raz w tym sezonie. - . Detereminacja z jaką dzisiaj broniliśmy i to z jaką intensywnością i tempem atakowaliśmy zespół Lecha to pokazuje. Nadal uważam, że możemy się poprawić - komentował.

Lechiści po tym meczu zasłużyli na wysokie oceny. Oto nasze pomeczowe noty w skali 1-10!

Alex Paulsen - 8

Łącznie obronił cztery strzały Lecha. Ratował Lechię przed utratą bramki m.in. po uderzeniu Mikela Ishaka w końcówce pierwszej połowy. Wykonał bardzo dobrą robotę, zagrał być może swój najlepszy mecz w Lechii i pomógł w osiągnięciu dobrego wyniku. - Jestem szczęśliwy, że też pomogłem drużynie i obroniłem kilka strzałów. Myślę, że możemy być dumni z naszego występu w obronie. Byliśmy skupieni, skoncentrowani i to się opłaciło - mówił nam po meczu bramkarz.

Tomasz Wójtowicz - 7

Potwierdził swoją znakomitą formę z końcówki roku. Znów był solidny w obronie, pomagał w ataku. Tomek rośnie w oczach z meczu na mecz i to nas cieszy. Mógł mieć nawet gola, ale nie trafił w sytuacji 1 na 1. Bardzo ładnie w tej sytuacji ograł obrońców Lecha. To był dobry mecz Tomka.

Bujar Pllana - 7

Wskoczył do składu za Maksa Diaczuka i wywiązał się z obowiązków. Być może mógł nieco lepiej zachować się przy golu dla Lecha, tam nie do końca chyba zrozumiał się z Matejem Rodinem, ale poza tym był bezbłędny. Cieszy taka postawa Kosowianina. 

Matej Rodin - 7

Skała. Odkąd gra w Lechii praktycznie nie mamy do niego zarzutów. W Poznaniu przy akcji bramkowej dla Lecha zabrakło może trochę zrozumienia z Bujarem, może trochę szczęścia, bo Matej ofiarnie próbował ratować sytuację. Ale obrona Lechii tego dnia zagrała bardzo dobrze i spora w tym zasługa Rodina. Blokował, wybijał, co się dało. 

Matus Vojtko - 6

Dajemy Słowakowi niższą notę niż pozostałym nie dlatego, że coś zawalił. Po prostu był najmniej widoczny z bloku defensywnego. Nie oznacza to jednak, że zagrał źle. Był to solidny mecz w jego wykonaniu.

Camilo Mena - 9

Najlepszy zawodnik Lechii tego dnia. Od początku robił co chciał z Michałem Gurgulem i innymi defensorami Lecha. Efekt? Szybka asysta do Tomka Neugebauera. Był blisko gola, ale jego strzał w pierwszej połowie trafił w poprzeczkę. Robił wiatr na skrzydle. Mróz nie był dla Kolumbijczyka przeszkodą. Fani pewnie zmartwili się, kiedy w 79. minucie schodził utykając, ale to raczej była prewencja, bo zaczęły go łapać skórcze.

Iwan Żelizko - 8

To jest gość od czarnej roboty. Był tam gdzie być powinien, odbierał piłki rywalom w kluczowych momentach. Pod nieobecność Kapicia był prawdziwym kapitanem na boisku i poza nim. Lider środka pola. Przebiegł najwięcej w zespole Lechii - 11.98 km.

Tomasz Neugebauer - 7

Szybki gol, widać, że go to napędziło. Strzał pewnie nie był idealny, ale to nie ma znaczenia, bo wpadł do siatki. Zanotował trochę strat czy nieudanych zagrań, ale generalnie był to jego udany mecz. Szkoda tylko tej kartki, która eliminuje go z meczu z Cracovią.

Aleksandar Cirković - 7

Bardzo dobry mecz spuentowany KAPITALNĄ asystą przy golu Tomasa Bobcka. Serb nie dawał życia Joelowi Pereierze na skrzydle, ciągle wchodził w pojedynki sprinterskie, napędzał akcje. 

Kacper Sezonienko - 7

Po pierwsze mega szacunek dla Kacpra, że ze szwami na głowie wyszedł w Poznaniu od pierwszych minut i był pewnym punktem zespołu. Mocno pracował dla całej drużyny, zagrał na pozycji numer "10". Według oficjalnych statystyk zanotował trzy kluczowe podania. Kończy bez gola i asysty, ale z kolejnym udanym występem.

Tomas Bobcek - 8

Pierwsze skojarzenie z nazwiskiem Bobcek? Pracuś. Od pierwszej minuty aktywny w pressingu, walczył o każdą piłkę. Bardzo dużo biegał (11,75 km na liczniku), wiele widział na boisku. A występ podsumował golem na 3:1 w niełatwej jak sam mówił sytuacji. Słowak ma już 14 trafień w tym sezonie ligowym. Co za GOAT!

Tomas po meczu docenił też defensorów Lechii. - Jak patrzyłem na naszych obrońców, to oni świetnie się zachowywali. Bronili prawie każdy strzał, akcje Lecha. Duży szacun dla nich. Wcześniej traciliśmy głupie bramki, a dziś się okazało, że umiemy dobrze bronić. Szczęście do nas przyszło - mówił.

 

 Dawid Kurminowski, Bohdan Wjunnyk - bez oceny

Grali za krótko.

źródło: własne