Wielki gest dla czternastoletniego fana piłki nożnej. Jeden z sektorów na gdańskiej PGE Arenie będzie nosił imię ś.p. Dawida Zapiska, gdańszczanina sercem oddanego futbolowi, który zmarł w ubiegłym tygodniu.

Dawid Zapisek od najmłodszych lat chorował na rdzeniowy zaniki mięśni typu I. Był świadomy ciężkiej choroby. Cieszył się każdym dniem, choć na początku lekarze dawali mu  4 – 5 lat życia. Chłopak był wielkim fanem piłki nożnej.

Dzięki determinacji swojej mamy Sylwii, miał możliwość aktywnie uczestniczyć w meczach ulubionych drużyn. Był fanem Lechii Gdańsk i Realu Madryt. Na niektóre mecze Wisły Kraków jeździł nawet do stolicy małopolski, co wśród kibiców budziło ogromny respekt.

Prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, znał zarówno Dawida, jak i jego mamę Sylwię. Gdy dowiedział się o śmierci czternastolatka, napisał na Facebooku: "Najsłynniejszy kibic Euro 2012, który spełnił swoje marzenia niestety przegrał z chorobą... Serdeczne wyrazy współczucia dla mamy Dawida. Miałem to szczęście, że mogłem poznać oboje".

Pan Bartosz odpowiedział na post prezydenta pytaniem: "Może na PGE Arenie jakąś małą tablicę? Albo coś podobnego - drobiazg, żeby pamięć o Dawidzie nie odeszła?".

Pomysł spodobał się prezydentowi. - Prezydent doszedł do wniosku, ze może sektor byłby czymś godniejszym, mniej banalnym - mówi Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Adamowicza.

- Prezydent znał Dawida osobiście. Dość długo rozmawiali czekając na przylot drużyny Hiszpanii na gdańskim lotnisku - mówi rzecznik prezydenta Gdańska.

{joomplucat:1101 limit=4}

- Byłem pod wielkim wrażeniem dojrzałości i samoświadomości tego chłopca - stwierdził Paweł Adamowicz.

Dawid Zapisek zmarł we wtorek, 18 września. Chłopca żegnała rodzice, przyjaciele, tłumy kibiców i zwykłych gdańszczan, którzy podziwiali Dawida.

Dawid Zapisek w Sektorze Niebo

Źródło: onet.pl