lechia

Lechia Gdańsk sukces nad Orkanem Sochaczew zapewniła sobie dopiero po rzucie karnym, który na cztery minuty przed końcem skutecznie wykonał Jurij Buchajło czytamy w serwisie trojmiasto.pl

Orkan Sochaczew - Lechia Gdańsk 20:23 (14:17)
Punkty dla Lechii:
Jurij Buchajło 18, Dariusz Wantoch-Rekowski 5

LECHIA: Kaszuba, Janiec, Zieliński (65 Witoszyński) - Wantoch-Rekowski (70 Klusek), Lademan - Majcher, Nowicki, Krzywicki - Piszczek - Buchajło - Kwiatkowski, Płonka, Wilczuk, Kuźmiński - Jurkowski

-Był to mecz z gatunku tych ząb za ząb, przyłożenie za przyłożenie. Orkan bardzo mocno nam się postawił. My odczuwaliśmy skutki zmęczenia podróżą oraz gry w okrojonym składzie - podkreśla Marek Płonka, który wspólnie z Grzegorzem Kacałą prowadzi gdańskich rugbistów.

Lechia pojechała do Sochaczewa w dniu mecz. Bojąc się korków na drodze ruszono już o piątej rano. W dodatku w niepełnym składzie, gdyż dwóch zawodników nie przyszło na zbiórkę, tłumacząc się chorobami. Nie mógł grać również Rafał Janeczko, który na razie czeka na werdykt PZR i występować nie może.

Pod jego nieobecność na pozycję "10" wrócił Buchajło i spisał się doskonale. Naturalizowany w Polsce Ukrainiec zdobył dwa przyłożenia oraz zaliczył trzy udane kopy, w tym to najważniejsze przy stanie 20:20. -Do końca gry było cztery minuty, a do słupów 40 metrów i to nie na wprost, a nieco z boku trzeba było ułożyć piłkę. Buchało popisał się ładnym kopem - chwali trener Płonka.

Źródło: trojmiasto.pl