Po bardzo ciekawym, aczkolwiek niestety przegranym meczu reprezentacji Polski w Siedlcach, z cienia wychodzi ekstraliga, która w tym roku jeszcze na dobre nie ruszyła.

Po inauguracyjnych spotkaniach, na które długo czekaliśmy wdarła się kadra, a to choć arcyważne wydarzenie, to pozbawiło kibiców możliwości oglądania swoich drużyn w walce o ligowe punkty.

W kadrze trenera Marka Płonki pojawiło się kilku lechistów, którzy zagrali świetne zawody! Na słowa uznania zasługuje występ Rafała Witoszyńskiego, Sławomira Kaszuby, Grzegorza Jańca, Cypriana Majchera i Marka Płonki,którzy stanowili o sile polskiego młyna. Rafał Janeczko z niezwykłym impetem pobudzał do gry zawodników tej formacji, a Dawid Lorentowicz godnie zastąpił Dawida Banaszka na „10” i zdobywał cenne metry dla Polski. Nietaktem byłoby nie wspomnieć o Tomaszu Rokickim, który już w trakcie meczu zbierał pochwały komentatorów Polsat Sport oraz o Robercie Kwiatkowskim, który potwierdził swoim występem, że jest w dobrej formie.

W najbliższą niedzielę czeka nas mecz derbowy Arka Gdynia – Lechia Gdańsk który już dzisiaj elektryzuje kibiców oraz zawodników. Drużyna Arki, która sieje pogrom w lidze od początku sezonu nie zamierza zmienić tej tendencji. Trener Maciej Stachura zrobi wszystko aby postawić na nogi Banaszka i Perzaka, którzy są motorami napędowymi „Buldogów”.

Jaka wygląda kondycja Lechii?
Zawodnicy którzy grali przeciwko Mołdawii są poobijani, jednak żaden z nich nie narzeka na kontuzje. Takie pytanie zadał na pierwszym treningu Paweł Lipkowski dla którego zdrowie rugbistów jest najważniejsze. Od tego kim będzie dysponował i w jakim składzie będzie mógł trenować cały tydzień zależy taktyka na spotkanie z Arką.

Mecz z Ogniwem pokazał, że Lechia zwiększyła proporcje na rzecz gry w formacji ataku. Była to taktyka pod konkretnego przeciwnika dlatego nasuwa się pytanie - jak ustawi zespół Paweł Lipkowski na niedzielne derby?

Z całą pewnością budzi ciekawość rywalizacja na pozycjach numer „10” – czyli Lorentowicz vs Banaszek. Są to dwie silne dziesiątki, które zarządzają swoimi zespołami. Każdy z tych zawodników ma swoje atuty, które muszą zostać wykorzystane aby przechylić szalę na swoją stronę. Statystyka stoi za Banaszkiem, który w ostatnich latach mnożył tytuły ze swoim zespołem i jest z nim zgrany. Dawid Lorentowicz adoptuje się do Lechii, jednak jest szalenie ambitny, młody i zdolny. Jedno jest pewne – warto przyjść na Narodowy Stadion w Gdyni i dopingować rugbistrów!

{joomplucat:1224 limit=9|columns=3}

Zobacz całą galerię

Źródło: RC Lechia