W pierwszym wiosennym meczu rugbiści Master Pharm Budowlanych wygrali z broniącą tytułu Lechią Gdańsk 25:16.

Ekstraliga po czterech miesiącach przerwy wznowiła rozgrywki. Już w pierwszej wiosennej kolejce Budowlani zmierzyli się z broniącą tytułu Lechią. Stawka była wysoka, bo w przypadku wygranej łodzianie wykonaliby olbrzymi krok do gry w finale.

Po wyrównanym początku i dwóch udanych kopach po kwadransie gry był remis 3:3. Od tego momentu zaznaczyła się jednak wyraźna przewaga gospodarzy, którzy jeszcze do przerwy zdobyli trzy podwyższenia. Każde po bardzo ładnej akcji i widowiskowym przebiciu się na pole punktowe. Dwukrotnie przyłożenie zaliczył bardzo dobry tego dnia Patryk Reksulak, który do przerwy zdobył aż 17 punktów. Trzecie przyłożenie dołożył Tomasz Kozakiewicz, kładąc piłkę wprost między słupami.

W drugiej połowie gdańszczanie bardzo szybko wzięli się do odrabiania strat. Najpierw trzeci rzut karny wykorzystał Rafał Janeczko, a niedługo potem Lechia przeprowadziła pierwszą siedmiopunktową akcję. I z wyniku 22:6 zrobiło się 22:16... Prowadzenie mógłby podwyższyć Reksulak, ale w drugiej połowie dwa razy z rzędu w karnych pomylił się Reksulak. Słabsza gra młodego kopacza dobrze pasowała do postawy całej drużyny, która po stopnieniu przewagi zaczęła grać nerwowo i popełniać proste błędy.

Nieco spokoju wprowadził Tomasz Kozakiewicz, który przy kolejnym rzucie karnym zastąpił Reksulaka. Kapitan Budowlanych miał sporo szczęścia, bo po jego kopie piłka przeleciała między słupami dopiero po poprzeczce. Najważniejsze jednak, że przeszła, dzięki czemu gospodarze znów mieli przewagę większą niż jednej siedmiopunktowej akcji. W końcówce Lechia mocno przycisnęła łodzian, ale desperacka defensywa i przede wszystkim słabość gdańszczan sprawiły, że przewaga dziewięciu punktów została dowieziona do końca. Ostatecznie Budowlani wygrali więc 25:16 i powiększyli przewagę nad Lechią do 20 punktów.

Master Pharm Budowlani Łódź - Lechia Gdańsk 25:16 (22:6)

Źródło: lodz.sport.pl