Lechia wygrywa turniej pokonując w finale Puma Team po serii rzutów karnych.

W Słupsku odbyła się w sobotę 7 edycja turnieju Amber Cup.

W piątek rywalizowali amatorzy, w sobotę zaś drużyny ligowe, które niestety nie przysłały swoich podstawowych składów.

Drużyna Młodej Ekstraklasy Lechii Gdańsk zremisowała w swoim pierwszym meczu z Motorem Lublin 2:2 mimo, iż 2 razy Lechiści prowadzili.

Z kolei w swoim drugim występie nasza młodzież rywalizowała z liderem drugiej ligi Drutexem Bytovia i to piłkarze z Bytova pierwsi strzelili bramkę Biało-Zielonym. Na szczęście Lechiści szybko przejęli inicjatywę, strzelając 2 bramki w niespełna minutę - obie z rzutów wolnych.

Warto podkreślić, że w drużynie Bytovii gra wychowanek Lechii Robert Hirsz, którego występom, pod kątem przydatności w Lechii, przyglądają się nasi trenerzy.

Swój trzeci grupowy mecz Lechia rozegra około godziny 15. My postaramy się podać wynik jak najszybciej.

Po dwóch kolejkach w tabeli prowadzi Lechia z 4 punktami, na drugim miejscu z 2 punktami Wodomex i Motor Lublin. Tabelę zamyka Bytovia z 1 punktem na koncie.

W ostatnim pojedynku grupowym Lechia Gdańsk podejmowała amatorów z Wodomexu Bojano Gdańsk. Mecz zakończył się wygraną Lechistów 2:1, którzy z 7 punktami na koncie awansowali z pierwszego miejsca w grupie do półfinałów.

W meczu półfinałowym Młoda Lechia spotkała się z Górnikiem Zabrze. W pierwszej połowie Zabrzanie szybko objęli prowadzenie, które wkrótce podwyższyli na 2:0. Lechiści jednak zdążyli jeszcze zdobyć kontaktowego gola i do szatni schodzili z rezultatem 1:2.

W drugiej połowie długo nie oglądaliśmy bramek choć Lechia miała szanse na wyrównanie. Gdy już spodziewaliśmy się porażki to na 50 sekund przed końcem udało się wyrównać i o wejściu do finału musiały zadecydować karne.

Serię rzutów karnych dobrze rozpoczęli Zabrzanie i po pierwsze serii prowadzili 1:0, po drugiej serii było już 1:1. W trzeciej Zabrzanie nie pokonali bramkarza Lechii i do piłki podszedł 16 letni Oktawian Skrzecz, który pewnym strzałem w okienko pokonał starszego o 20 lat Bledzewskiego i Lechia tym samym wywalczyła awans do finału.

W finale rywalem Biało-Zielonych był drużyna Puma Team, w której grali m.in Piotr Reiss, Arkadiusz Bąk czy Olgierd Moskalewicz. Doświadczeni "weterani muraw" dość szybko odskoczyli na 2:0 i zrobiło się nieciekawie.

Lechia dopiero po przerwie odzyskała przewagę na murawie, czego efektem była bramka kontaktowa. W końcówce gdy Lechii udało się już wyrównać zrobiło się nerwów, po tym jak sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki, która dawałaby prowadzenie Lechii 3:2 i prawdopodobnie zwycięstwo w całym turnieju.

Ponownie czekała nas seria rzutów karnych. Rozpoczął ją Puma Team od strzelenia bramki, zawodnik Lechii niestety spudłował. W drugiej serii było na odwrót i przed ostatnią serią stan rywalizacji był remisowy.

Gdy piłkarz Puma Team spudłował odżyły nadzieje na wygraną. Do piłki podszedł Oktawian Skrzecz, którego bramka kilka minut wcześniej nie została uznana. Młodziutki piłkarz zachował zimną krew i strzelił pięknie kolejnego karnego celnym strzałem w okienko bramki, zapewniając Biało-Zielonym zwycięstwo w całym turnieju.

Z przebiegu całego turnieju naszym zdaniem ale chyba nie tylko na szczególne gratulacje zasługują Andrzej Kaszuba oraz Oktawian Skrzecz.

Zachęcamy do komentowania postawy młodych Lechistów na słupskim turnieju, pod kątem przydatności ich w pierwszej drużynie.