Nie bójmy się tych słów. Piłkarze Lechii zostali zmiażdżeni przez Pogoń Szczecin. Gdańszczanie nie dojechali na mecz. Przegrali tylko 0:1, ale gospodarze byli zdecydowanie lepsi, przeważali w każdej możliwej statystyce. Lechia była tylko tłem.

Nie wiemy gdzie była Lechia tego wieczora, ale na pewno nie na stadionie Pogoni. Gdańszczanie oddali ten mecz walkowerem. Nie dojechali. Próby ofensywne? Praktycznie zerowe. Strzały? Strzały celne? Dopiero w końcówce.

Jak można poważnie pisać o tym meczu, gdy piłkarze Lechii przez 90 minut nie potrafili dobrać odpowiedniego obuwia? Wyglądali jak na lodowisku, w zasadzie w każdej akcji ktoś musiał zanotować poślizg. Najlepiej świadczy o tym sytuacja z drugiej połowy, gdy Kenny Saief miał szansę znaleźć się sam na sam z Dante Stipicą, ale... no właśnie, poślizgnął się. Ślizgali się też Conrado, Jan Biegański... a to dopiero początek wyliczanki. Na takim poziomie takie błędy? Niewytłumaczalne. Dodajmy, że oczywiście gospodarze takich problemów nie mieli.

Jedyny gol padł w 69. minucie za sprawą Michała Kucharczyka, ale niech nikogo nie zmyli tak niski wynik. Gospodarze grali w piłkę, a biało-zieloni przez większość smeczu jedynie za nią biegali.

Lechia nie miała żadnego pomysłu na grę do przodu. Laga do przodu była planem dość naiwnym. Nawet po golu na 1:0 to gospodarze byli groźniejsi. Gdyby nie dobrze dysponowany Dusan Kuciak, zwycięstwo Pogoni byłoby znacznie wyższe. To zdecydowanie najsłabszy mecz biało-zielonych od ponad miesiąca. Spotkanie w Szczecinie miało dać odpowiedź czy Lechia w tym sezonie jest w stanie powalczyć o ligowe podium. Weryfikacja nadeszła i niestety dla gdańszczan werdykt jest raczej mało korzystny.

Jasne, w końcówce gdańscy piłkarze rzucili wszystkie siły do ataku, ale oceniamy to jako rozpaczliwe próby zmazania plamy za wcześniejsze kilkadziesiąt minut. Choć oczywiście wyrównanie mogło paść. Doskonałą okazję zmarnował Gajos, bliski strzelenia gola był też Łukasz Zwoliński. Generalnie druga połowa była lepsza niż pierwsza, ale patrząc obiektywnie na całe spotkanie, remis byłby bardzo niesprawiedliwym wynikiem.

Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 1:0 (0:0)
Bramka: Kucharczyk (69.)

Pogoń: Stipica Ż - Bartkowski, Triantafyllopoulos, Zech, Luis Mata - Kowalczyk, Dąbrowski, Kurzawa (71. Drygas), Gorgon (65. Kozłowski), Kucharczyk (83. Frączczak) - Benedyczak (65. Zahović).

Lechia: Kuciak - Kopacz, Tobers, Maloca, Pietrzak (62. Saief Ż) - Conrado, Biegański, Kubicki Ż (81. Udovicić), Gajos Ż, Zwoliński - Flavio Paixao.

DSC 0037 1920x1280

źródło: własne